NewsREGION

Zaległości ZUS-u w wypłatach świadczeń sięgają trzech miesięcy, a urzędnicy tłumaczą, że mają takie prawo2 min na czytanie

News - Zaległości ZUS-u w wypłatach świadczeń sięgają trzech miesięcy, a urzędnicy tłumaczą, że mają takie prawo - myregion

Nie tylko chorobowe, ale i macierzyńskie, i opieka nad zdrowym dzieckiem do ósmego roku życia, który przysługuje rodzicowi do 12 lipca – świadczeniobiorcy nie otrzymują wypłat i alarmują, że nie mają z czego żyć, a od pracowników ZUS- słyszą, że w pierwszej kolejności wypłacana jest pomoc dla przedsiębiorców w ramach tarczy antykryzysowej.ZUS zapewnia, że realizuje wszystkie świadczenia w kolejności wpływania wniosków i wypłaci wszystkie należności, a opóźnienia są spowodowane kilkukrotnie większą liczbą spraw, niż niż przeciętnie.

Skargi świadczeniobiorców płyną z każdej strony, a rzecznicy ZUS w każdym województwie jak mantrę powtarzają od kilku tygodni: „W marcu liczba wniosków wzrosła o 46 procent w stosunku do lutego, a w kwietniu o 68 procent w stosunku do marca i aż o 145 procent w stosunku do lutego”.

Najnowsze komunikaty ZUS dotyczą wyłącznie pomocy dla przedsiębiorców. Kilka dni temu chwalił się, że w ramach postojowego wypłacił już 2 mld 700 mln zł. Inni świadczeniobiorcy też mają postojowe, tyle że od zasiłków, które im się należą, a jeść trzeba i rachunki trzeba płacić nawet, gdy trwa epidemia – podkreślają ci, którzy nawet od trzech miesięcy nie dostali z ZUS-u ani grosza z należnych świadczeń.

Jak informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa wielkopolskiego oddziału ZUS, w oddziale ZUS w Ostrowie Wlkp., pod który podlega inspektorat w Wolsztynie, urzędnicy obsłużyli już blisko 58 tys. wniosków o postojowe na łączną kwotę prawie 115 mln zł. W oddziale ZUS w Poznaniu, pod który podlegają inspektoraty w Nowym Tomyślu i Grodzisku, na rozpatrzonych zostało blisko 73 tys. 500 wniosków o postojowe na łączną kwotę niemal 143 mln. zł.

Liczbą wniosków świadczeniobiorców, którzy po trzy miesiące czekają na swoje pieniądze ZUS się nie chwali. – Co do zasady, ZUS ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku od dnia wyjaśnienia ostatniej okoliczności, tj. często od zakończenia postępowania wyjaśniającego z płatnikiem składek, a wnioski, które wpływają do ZUS są niestety często niekompletne. Co istotne, taka możliwość opóźnienia w wypłacie świadczeń w sytuacji epidemii została przewidziana przez ustawodawcę w Ustawie o zwalczaniu COVID-19 – podkreśla Marlena Nowicka. – Zgodnie z tą ustawą bieg terminów procesowych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na okres stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii – dodaje.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News