NewsWOLSZTYN

Wolsztyńskiej pływalni pandemia pomogła. Dzięki niej można było zrobić porządny remont. A kiedy otwarcie?3 min na czytanie

News - Wolsztyńskiej pływalni pandemia pomogła. Dzięki niej można było zrobić porządny remont. A kiedy otwarcie? - myregion

O ile pandemia okazuje się być kłopotliwa dla wszystkich w naszym regionie jest jedno miejsce, dla którego koronawirus okazał się wręcz zbawieniem. Mowa o pływalni miejskiej w Wolsztynie. 

Aby przeprowadzić jakikolwiek remont na pływalni należy najpierw spuścić z basenu wodę. Cały proces trwa kilka dni. Nie można tego zrobić od razu, ponieważ z niecki mogłyby np. poodpadać płytki. Cały czas napiera na nie woda, dlatego kiedy nagle by jej zabrakło, takie sytuacje mogłyby się zdarzać. Wodę trzeba też nalać i nagrzać. Efekt jest taki, że nawet, jeżeli basen byłyby zamknięty przez dwa tygodnie, to i tak prace remontowe mogą odbywać się maksymalnie dwa dni. 

– Kiedy zaczęła się pandemia i mieliśmy już pierwsze informacje, szybko podjęliśmy decyzję, aby wodę spuścić. Nie wiedzieliśmy jeszcze, jak długo to potrwa, ale mówiono, że nawet do końca roku – mówi dyrektor wolsztyńskiego MOSiR-u, Paweł Gmerek. Wspomina, że rozpoczęto odrazu przygotowania do remontu. Trzeba było choćby pomalować ściany, ponieważ te od 12 lat nie były odnawiane. Wyczyszczono także klatkę schodową prowadzącą na zjeżdżalnie, poręcze czy płytki. Odmalowano korytarze, naprawiono szafki w przebieralni, wymieniono wiele rur. Mówiąc krótko, zrobiono to, czego w normalnych warunkach zrobić by się nie dało, bo basen trzeba by wówczas zamknąć na dwa miesiące. 

Przez 12 lat funkcjonowania pływalni, przewinęło się przez nią 1,5 miliona ludzi. To sprawiło, że remont po takim czasie było konieczny. – Gdyby nie pandemia, ciężko byłoby nam to wszystko zrobić – przyznaje Paweł Gmerek. Tłumaczy, że aktualnie w basenach jest już woda i trwają jej badania, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy basen zostanie otwarte. Ma na to wpływ m.in. fakt, że wiele basenów w kraju chce wznowić działalność w podobnym czasie i labolatoria, które badają wodę, mają pełne ręce roboty. – Lipiec? Może i wcześniej basen powinien zostać otwarty – mówi Gmerek. 

Wiadomo już, że w obiekcie będą obowiązywać obostrzenia. Najważniejsze z nich jest takie, iż na pływalni w jednym momencie przebywać będą mogły 44 osoby. – Rano to nie problem, wieczorami ludzi bywało więcej. Nie mamy jednak pewności, czy ludzie będą chcieli tak ochoczo teraz na basen chodzić – mówi Paweł Gmerek. Wchodząc do budynku będziemy musieli mieć maseczkę. Zdejmujemy ją w szatni, z basenu korzystamy oczywiście bez niej. Przy wyjściu także musimy mieć zasłonięte usta i nos. – Zamontowaliśmy także płyny do dezynfekcji, przyklejaliśmy wszędzie plakietki jakie odległości zachowywać i jak należy się myć. Prosimy, aby wszyscy, którzy będą korzystać z basenu przestrzegali naszych zaleceń. Jednak nic nie zastąpi zdrowego rozsądku – dodaje dyrektor wolsztyńskiego MOSIR-u. 

MP

Podziel się informacją ...
  • 19
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    19
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News