NewsNOWY TOMYŚL

Wójt w szoku, prezes zbulwersowany. Wszystko przez drastyczną podwyżkę gazu, bo to już fakt2 min na czytanie

News - Wójt w szoku, prezes zbulwersowany. Wszystko przez drastyczną podwyżkę gazu, bo to już fakt - myregion

Kuślin i Opalenica. Te dwie gminy wskakują już na nową taryfę cen gazu, co oznacza znaczne podwyżki paliwa dla mieszkańców. Jak przekazał wójt Kuślina Mieczysław Skrzypczak, „jest w szoku, ale działa”. Poinformował, że rozmawiał z członkiem zarządu G.EN GAZ, która dostarcza paliwo i wyraził oburzenie drastyczną podwyżką. Dodał, że spółka ma do czwartku przedstawić analizę zmian kosztów. 

Na spotkanie z prezesem G.EN GAZU wybiera się z kolei Michał Komorowski, prezes opalenickiego „Komopalu”, który finalnie odpowiada za dostarczanie błękitnego paliwa mieszkańcom Opalenicy, a także gminnym instytucjom. – Co roku dzwonię do tej spółki, by się dowiedzieć o nowych taryfach. W tym roku milczeli, a 10 września poinformowali o podwyżce. To niepoważne. Jadę to wyjaśnić – zapowiada Komorowski. Tłumaczy również, od kiedy ludzie zapłacą więcej, a przede wszystkim – o ile. 

Informacja o podwyżkach rzędu 170 proc. dla mieszkańców, którą podaje część mediów jest nieprecyzyjna, bo to wzrost ceny za kilowatogodzinę i taka podwyżka nie dotknie przeciętnych odbiorców. W przypadku Opalenicy zapłacą oni 65 proc. więcej, ale dopiero od listopada. – Za październik wzrost wyniesie 35 proc. – mówi prezes Komopalu. Tłumaczy, że jest to spowodowane zbyt późną informacją o podniesieniu ceny ze strony G.EN GAZU i przez to niemożnością opracowania nowej taryfy przez opalenicką spółkę. Dziś wiadomo jednak, że podwyżki obejmą ponad 900 rodzin w gminie, ale i gminne instytucje, na co wskazuje burmistrz Tomasz Szulc. – Utrzymanie urzędu, biblioteki czy szkół będzie kosztować więcej – mówi burmistrz wskazując, że odpowiedzi na pytanie skąd tak drastyczne podwyżki nadal nie ma. 

Nie zna jej też wspomniany Michał Komorowski, który tłumaczy, że gmina nie ma obowiązku korzystać z usług G.EN GAZU, ale do tej pory nie było problemów we współpracy. Spółkę chwalono, bo podłączała nawet odległe gospodarstwa. Tak jest zresztą do dziś, bo inwestycja w Wąsowie, o czym mówi sołtys tej wsi Piotr Kawa, jest już na finiszu. Wątpliwe jednak, by ludzie już wiedzieli, jaką cenę po podłączeniu dostaną. A wszystko wskazuje na to, że dostaną taką po podwyżce. Ale czy błękitne paliwo zdrożeje też w Nowym Tomyślu?

Wszystko wskazuje na to, że tak, choć Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej tłumaczy, że stara stawka obowiązuje do końca roku. Zaznacza jednak, że sytuacja nie jest zależna ani od PEC-u, ani od spółdzielni mieszkaniowej ani od burmistrza. – Ale będziemy interweniować – przekazuje przedsiębiorstwo. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News