NewsWOLSZTYN

Wójt się pomylił, a rację miał urzędnik, którego zwolnił. Teraz musi mu zapłacić1 min na czytanie

News - Wójt się pomylił, a rację miał urzędnik, którego zwolnił. Teraz musi mu zapłacić - myregion


Pracownik urzędu, którego zwolnił wójt Przemętu Janusz Frąckowiak, poszedł do sądu, by walczyć o swoje. Domagał się zmiany treści zwolnienia, bo w jego ocenie dyscyplinarka była niesłuszna. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, napisano w niej, że wspomniany pracownik nie wywiązywał się ze swoich obowiązków. A ponadto, że jego stanowisko pracy jest likwidowane. Stworzono je kilka miesięcy wcześniej, nakładając na urzędnika kolejne obowiązki w postaci zastępowania kierownika wydziału organizacyjnego. Czyli wicewójta Waldemara Kalitki. To on był bezpośrednim przełożonym pracownika, którego później zwolnił Janusz Frąckowiak.

Podczas rozprawy w grodziskim sądzie pracy, która odbyła się w środę (4.11.) sędzia poinformowała strony, że prawdopodobnie skieruje sprawę do mediacji. To oznaczałoby, że i tak panowie musieliby popracować nad porozumieniem. Nieoficjalnie ustaliliśmy jednak, że dogadali się w przerwie, którą zarządziła sędzia. Wójt zgodził się na zmianę treści wypowiedzenia i wypłatę wynagrodzenia, co zamyka temat.

Czy Janusz Frąckowiak jest z tego zadowolony? Tego nie wiadomo, bo komentować sprawy nie chce twierdząc, że orzeczenie sądu nie jest prawomocne. Ale faktem jest, że komentować nie ma czego. Bo nie wójt jest tu wygranym, a zwolniony pracownik. Nieoficjalnie wiemy, że ten cieszy się z takiego rozstrzygnięcia, ale szampana otwierać nie ma zamiaru. Bo żaden wyrok wyrządzonych krzywd nie naprawi. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 43
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    43
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News