NewsNOWY TOMYŚL

Wójt Kuślina: Nie jest dobrze, a ja ochrypłem. To dlatego, że teraz trzeba ludziom dużo tłumaczyć1 min na czytanie

News - Wójt Kuślina: Nie jest dobrze, a ja ochrypłem. To dlatego, że teraz trzeba ludziom dużo tłumaczyć - myregion

Kuślin zmaga się z koronawirusem. O precyzyjne dane, ilu mieszkańców gminy jest zarażonych, trudno. Do nowotomyskiego sanepidu nie sposób się dodzwonić, a wójt Kuślina Mieczysław Skrzypczak takich informacji podać nie chce. – Byłyby nieprecyzyjne – mówi i przyznaje, że sytuacja do łatwa nie jest.

– Urzędnicy pracują rotacyjnie. Jednego dnia są w urzędzie, drugiego w domu. Na szczęście u żadnego nie potwierdzono dotychczas koronawirusa – tłumaczy Mieczysław Skrzypczak. Wyjaśnia jednak, że zakażonych jest dwóch pracowników gospodarczych. – Przebywają w izolacji – mówi wójt. Wirus nie ominął domu kultury, gdzie zaraziło się kilka osób. Zachorował także ksiądz – proboszcz parafii w Michorzewie. Jak ustaliliśmy, koronawirus dosięgnął także przedszkole. Maluchy i część personelu przebywają w domu. W międzyczasie odwołano peregrynację obrazu Matki Bożej. Kuślin był jedną niewielu gmin w regionie, wobec której taką decyzję podjęto. 

Wójt podkreśla, że sytuacja jest trudna, ale ośrodek zdrowia w Kuślinie obsługuje pacjentów. – Są zdalne porady, ale personel zna większość pacjentów. Dlatego, gdy jest taka potrzeba, są oni przyjmowani – tłumaczy Mieczysław Skrzypczak. Przyznaje, że on sam koronawirusa nie ma, a przynajmniej nie ma objawów. – Dlatego też nie robiłem testu – tłumaczy wójt. Dodaje, że w ostatnim czasie ochrypł. – To dlatego, że teraz, w obecnej sytuacji zagrożenia, muszę ludziom dużo tłumaczyć – podkreśla. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 251
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    251
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News