NewsNOWY TOMYŚL

Właścicielka otwiera restaurację. „Mam dość pandemii strachu, walczę o miejsca pracy”2 min na czytanie

News - Właścicielka otwiera restaurację. „Mam dość pandemii strachu, walczę o miejsca pracy” - myregion

Restauracja Smaczne Jadło w Nowym Tomyślu w sobotę będzie otwarta. Przed lokalem o godz. 13 rozpocznie się happening „Stolik wolności” organizowany przez grupę „Nowy Tomyśl się budzi”. – Zapraszamy wszystkich wolnych ludzi, restauratorów i przedsiębiorców do udziału. Będą stoliki z kawą, herbatą i ciasteczka dla wszystkich! Więcej jedzonka w środku, w otwartej restauracji! – zachęcają organizatorzy happeningu. Bez względu na tę akcję, właścicielka Smacznego Jadła informuje, że otwiera swoją restaurację, bo ma dość pandemii strachu i zamierza walczyć o miejsca pracy. 

News - Właścicielka otwiera restaurację. „Mam dość pandemii strachu, walczę o miejsca pracy” - myregion

Bogusława Prosół w rozmowie z nami przyznaje, że nie ma żadnej pomocy od rządu, nie obejmuje jej żadna tarcza, a musi płacić podatki czy składki zusowskie. – Nie mam nic przeciwko temu, że mam płacić podatki, bo są ludzie, którzy otrzymują pomoc dzięki temu – mówi Bogusława Prosół. Podkreśla jednak, że decyzja rządu o kolejnym lockdownie spowodowała, że nie sposób utrzymać się z zamówień na wynos. Mimo tego, że nie dowożą ich samochodem, a rowerem. – Byłam zmuszona zwolnić swoją córkę, która mi pomagała – przyznaje właścicielka Smacznego Jadła. 

News - Właścicielka otwiera restaurację. „Mam dość pandemii strachu, walczę o miejsca pracy” - myregion

Restauratorka tłumaczy, że do Nowego Tomyśla przyjechała z Żar, za swoim narzeczonym. Przez ostatnie trzy lata spędzała w restauracji setki godzin, bo kocha to, co robi. – Ale dziś, po tym, jak rząd wszystko zamknął, ludzie tracą pracę, a firmy upadają. Panuje epidemia strachu, ludzie się boją, a to jest efekt tego, co słyszy się w telewizji. A restauracje, w tym moja, nie mogą liczyć na pomoc. Co więc mam zrobić, żeby utrzymać to, na co pracowałam latami? – pyta właścicielka lokalu. Dodaje, że decyzje rządu spowodowały, że musiała nawet zwolnić córkę, bo nie byłoby jej stać na to, by jej zapłacić. – I zostaliśmy sami z narzeczonym – tłumaczy. 

Bogusława Prosół nie jest jedyną restauratorką, która otwiera swój lokal. Podobne decyzje podejmują też inni właściciele w całym kraju, a wszystko to pod szyldem akcji #otwieraMY, która na Facebooku ma coraz więcej zwolenników. – Trzeba walczyć i zamierzam walczyć do końca – zapowiada właścicielka nowotomyskiego lokalu i zaprasza w sobotę do swojej restauracji. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 4.1K
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    4.1K
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News