NewsNOWY TOMYŚL

Właściciel sam próbował ratować magazyn. Niestety, bezskutecznie3 min na czytanie

News - Właściciel sam próbował ratować magazyn. Niestety, bezskutecznie - myregion

Sześć zastępów straży pożarnej, czyli 24 strażaków gasiło pożar budynku, w którym zmagazynowano części samochodowe w Cichej Górze w gminie Nowy Tomyśl. Przyczyną wybuchu ognia była nieostrożność właściciela przy rozpalaniu w piecu.

Wezwanie strażacy dostali dzisiaj (8.12.) około godz. 10. Akcja trwała ponad dwie godziny. W budynku prowadzona była rozbiórka aut, magazynowano też części samochodowe. Gdy strażacy dojechali na miejsce połowa konstrukcji była już w ogniu. Temperatura wewnątrz była bardzo wysoka, co doprowadziło do stopienia składowanych tam przedmiotów. – Ich odzyskanie będzie prawdopodobnie nie możliwe – mówi kpt. Damian Żukrowski, oficer prasowy nowotomyskiej straży pożarnej. Odkształciła się też blacha, którą pokryty był dach oraz pękła jedna z murowanych ścian.

– Niestety, do wybuchu ognia przyczyniła się zła eksploatacja pieca. Właściciel próbował rozpalać ogień, który przeniósł się z pieca na ułożone obok i przygotowane do rozpałki kartony. Mężczyzna sam próbował gasić pożar, zużył pięć gaśnic, ale nie powstrzymał rozprzestrzeniania się ognia. Dopiero wtedy zdecydował się zadzwonić po straż pożarną – mówi Żukrowski. Niestety było już za późno. Ogień strawił wnętrze budynku, magazynowane tam przedmioty i nadszarpnął konstrukcję. Na miejsce przyjechali inspektorzy z nadzoru budowlanego i policja oraz energetyka. Stopiły się bezpieczniki i potrzebni byli specjaliści do odłączenia dopływu prądu do instalacji. Właściciel oszacował straty na około 50 tys. zł.

JP

Foto: PSP Nowy Tomyśl

Podziel się informacją ...
  • 11
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    11
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News