GRODZISKNews

Walczą, by świniarnia nie powstała i piszą skargę na burmistrza. Ten odpowiada2 min na czytanie

GRODZISK - Walczą, by świniarnia nie powstała i piszą skargę na burmistrza. Ten odpowiada - myregion

Mieszkańcy Tarnowej nie składają broni i dalej walczą, by powstał raport dotyczący oddziaływania na środowisko świniarni, która ma powstać w miejscowości. 

Sołtys Wieczorek i radny z Tarnowej Leszek Joksz napisali w tej sprawie skargę na burmistrza. Podnoszą w niej, że działania Gerarda Tomiaka doprowadziły do tego, że ekspert nie przygotować raportu, który byłby kontrą do tego, który przygotowano na zlecenie inwestora. Zaznaczają, że wymagano od fachowca, by sporządził nowy raport i ekspertyzę oceniającą wpływ inwestycji na środowisko. I wskazują, że konsultowali sprawę w inspektoracie sanitarnym w Lesznie, zarządzie gospodarki wodnej w Poznaniu, dyrekcją ochrony środowiska i inspektoracie ochrony środowiska. 

W tych instytucjach mieli usłyszeć, że zlecanie ekspertowi raportu i ekspertyzy jest nielogiczne, bo dwa te dokumenty wzajemnie się wykluczają. Wskazują również, że jako stowarzyszenie „Tarnowska Rospuda” otrzymali pismo z Wód Polskich, z którego wynika, że instytucja ta prosiła gminę o dodatkowe wyjaśnienia w sprawie inwestycji, na które nie otrzymała odpowiedzi. – Na jakiej więc podstawie pracownicy gminy stwierdzają, że chlewnia nie będzie wpływać na wody i całe środowisko naturalne? – pytają Dawid Wieczorek i Leszek Joksz. 

W ocenie burmistrza zarzuty formułowane przez autorów skargi są bezpodstawne. Gerard Tomiak podkreśla, że gmina na bieżąco odpowiada na wszystkie pisma dotyczące tej sprawy. Burmistrz wyjaśnia, że raport dotyczący oddziaływania inwestycji na środowisko przedstawił inwestor. – I trudno oczekiwać, że tzw. kontrraport, którego powstania domagają się mieszkańcy będzie zawierał inną treść, kiedy jego podstawą będą te same przepisy – zaznacza burmistrz. Jest zdziwiony tym, że autorzy skargi, jak i wcześniejszych pism, wprost domagają się „obalenia” wcześniejszego raportu. 

– Gmina nie ma możliwości zablokowania takiej inwestycji, bo nie ma takiego prawa, które by na to zezwalało. Ponadto w kwestii przygotowania raportu rozmawialiśmy z ekspertem i jeżeli on nie chce podjąć się jego opracowania, bo uważa, że jest to sprawa polityczna, to trudno z tym polemizować – zaznacza Gerard Tomiak. – I wiem, że mieszkańcy upierają się przy tym, aby to ten pan przygotował dokument, ale zrobiliśmy co było możliwe, by się tego podjął. W ogniu różnego rodzaju pism i skarg w ostatni wtorek, w celu szerszego rozpoznania wpływu tej inwestycji na środowisko, podjąłem decyzję o zleceniu wykonania ekspertyzy dot. wpływu planowanej inwestycji na środowisko przez eksperta wskazanego przez mieszkańców i mam nadzieję, że się tego podejmie. Takich ekspertów, wbrew temu, co mówią mieszkańcy, jest bardzo dużo – zaznacza burmistrz. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    3
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK