EXTRANews

W pułapce samotności. Coraz więcej seniorów mieszka w pojedynkę, a własne cztery kąty mogą być dla nich śmiertelną pułapką5 min na czytanie

EXTRA - W pułapce samotności. Coraz więcej seniorów mieszka w pojedynkę, a własne cztery kąty mogą być dla nich śmiertelną pułapką - myregion

W czwartek (14.05.) ok. godz. 22 policja otrzymała zawiadomienie do sąsiadów, że w jednym z mieszkań przy ul. Konopnickiej w Wolsztynie mieszka starszy pan, z którym nie można nawiązać kontaktu. Do otwarcia mieszkania wezwano strażaków. Okazało się, że 80-latek zmarł. Policjanci i strażacy mogą podać mnóstwo przypadków, gdy byli wzywani na pomoc osobom starszym, mieszkającym samotnie, bo ktoś przypadkiem usłyszał wołanie o pomoc lub zainteresował się leciwym sąsiadem, którego od kilku dni nie widział. Niestety pomoc nie zawsze przychodzi na czas. Dla przykładu, sylwestrowej nocy tuż przed północą pewna wolsztynianka zadzwoniła na policję, bo z mieszkania 100-letniego sąsiada dobiegało wołanie o pomoc. Mężczyzna nie otwierał drzwi, nie było wiadomo, co się stało. Nikt nie miał kluczy ani kontaktu z jego rodziną. – Skierowano na miejsce patrol policji i wezwano strażaków, którzy wyważyli drzwi. Starszy pan leżał w przedpokoju, bo potknął się i przewrócił. Został zabrany do szpitala – mówił tuż po zdarzeniu asp. sztab. Wojciech Adamczyk z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie. – dodaje. 

Bywają też szczęśliwie fałszywe alarmy. Pewien wnuczek mieszkający w Zielonej Górze poprosił o pomoc wolsztyńską policję, bo obawiał się o zdrowie i życie swojej babci. 83-latka mieszała sama, a wnuk nie mógł się z nią skontaktować, bo babcia nie odbierała telefonu. Policja, strażacy, drzwi wyważone, a babcia oglądała telewizję. Słyszała wprawdzie pukanie mundurowych, ale była przekonana, że to do sąsiadów. 

Opieka nad seniorem nie jest łatwa. Trzeba uszanować jego wolę i uczucia, a jednocześnie delikatnie uświadamiać mu przychodzące z wiekiem ograniczenia i zagrożenia, bo wielu z nich wypiera je ze świadomości i bardzo chce być samodzielnymi, a gdy się uprą, często święty Boże nie pomoże… Wtedy pozostaje zmobilizować całą rodzinę do opieki, bo instytucjonalna opieka jest w naszej kulturze ostatecznością. – Wiele zależy od stanu zdrowia seniora oraz organizacji życia rodzinnego. Nawet najbardziej kochająca rodzina nie jest w stanie zapewnić osobie starszej, mieszkającej samodzielnie, opieki przez całą dobę – zaznacza Sylwia Kusior, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Wolsztynie. – Jednocześnie wielu seniorów ma problem z zaakceptowaniem faktu, że potrzebuje pomocy. Nie chcą zmieniać swoich przyzwyczajeń lub sprawiać kłopotu rodzinie. Często też nie chcą zamieszkać z dziećmi. – Panie Boże, zabrałeś mi siły, to zabierz i chęci – modli się tymczasem pani Maria. 84-latka po dwóch zawałach nie potrafi sobie wyobrazić życia bez rodziny wokół. – Głowę mam jeszcze sprawną i czasem wydaje mi się, że jeszcze góry bym przeniosła – śmieje się. – Chciałabym coś zrobić, pomóc… Ale ja już najwyżej zupy mogę ugotować – pokazuje zdeformowane przez artretyzm dłonie.

Senior, to zwyczajowo osoba, powyżej 60 roku życia. Takich mieszkańców jest w gminie Wolsztyn – według Głównego Urzędu Statystycznego, ponad 6 tys. 500. Ponad 1 tys. z nich to osoby pomiędzy 75 a 84 rokiem życia, a blisko 400 ma od 85 do przeszło 100 lat. – Większości opiekę zapewniają rodziny. Wielu z nich przy takim wsparciu całkiem dobrze funkcjonuje samodzielnie. Jako OPS dysponujemy jedynie informacjami o osobach korzystających z rożnych form naszej pomocy i opieki i według tych danych, osób starszych mieszkających samotnie jest w gminie ok. 50. Poza tym, nasi pracownicy odwiedzają także mieszkańców, którzy ukończyli 75 lat. Są to co prawda wizyty okolicznościowe, urodzinowe, niemniej pozwalają w delikatny sposób monitorować ich sytuację – podkreśla dyrektor OPS w Wolsztynie, Sylwia Kusior. – Niestety, coraz więcej osób cierpi na takie schorzenia, jak choroba Alzheimera, wylewy czy udary – mówi dyrektor OPS, a o ile na wsiach zdecydowanie częściej spotkać można rodziny wielopokoleniowe, co ułatwia opiekę nad seniorami, o tyle dorosłe dzieci mieszkańców miasta niemal zawsze wyprowadzają się od rodziców, często osiedlając się w znacznej odległości od nich i codzienna opieka staje się problemem. 

– Zdarzają się sytuacje, że przychodzą krewni osoby starszej, mieszkającej samotnie i proszą, by w mieszkaniu odłączyć gaz, bo obawiają się o jej bezpieczeństwo – przyznaje Zdzisław Przymuszała, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Zjednoczenie. – Gdy w grę wchodzą objawy demencji czy choroby Alzheimera, wiele sytuacji trzeba przewidzieć. Tym bardziej, że pewne zachowania takiej osoby mogą być niebezpiecznie nie tylko dla nie samej – dodaje. Kiedyś przekonali się o tym sąsiedzi 92-letniej staruszki. W jej mieszaniu, z niezakręconego palnika, ulatniał się gaz. W porę zjawiła się córka z mężem i zapobiegli tragedii. – Wysadzi nas kiedyś – mówili sąsiedzi, ale rodzina twierdziła, że starsza pani nie życzy sobie przenieść się do dzieci i nie chce, by ktoś zamieszkał z nią. Nie godzi się też na opiekunkę, więc gdy krewni są w pracy, staruszka jest sama. 

Na rynku dostępny jest szereg rozwiązań wykorzystujących nowoczesne technologie, które umożliwiają zdalną opiekę nad seniorem. Co ciekawe, wielu młodych rodziców korzysta z takich samych rozwiązań podczas zdalnego monitorowania swoich dzieci. Najprostsze z nich to lokalizatory personalne GPS/GSM umożliwiające szybkie ustalenie miejsca pobytu użytkownika np. w przypadku choroby Alzheimera czy dezorientacji wywołanej demencją starczą. Dostępne są również opaski medyczne monitorujące parametry życiowe, także wyposażone w nadajnik GPS, które można skomunikować ze smartfonem i na bieżąco otrzymywać informacje o stanie zdrowia seniora. Istnieją też wysoce zaawansowane systemy teleopieki, które zbierają i na bieżąco analizują typowe codzienne zachowania seniora, sygnalizując za pomocą aplikacji mobilnej wszelkie odstępstwa od nich. Najbardziej zaawansowane mają również rozbudowaną opcję monitoringu mieszkania. Urządzenia wspierające system opieki nad osobami starszymi mogą być także wyposażone np. w czujnik dwutlenku węgla czy gazu. Większość ma duży i łatwy w użyciu przycisk SOS, który nie tylko wysyła sygnał alarmowy do wybranych urządzeń, w tym przede wszystkim telefonów, ale też umożliwia połączenie głosowe z seniorem, a w niektórych przypadkach – także uruchomienie nasłuchu otocznia seniora przez opiekuna. Niestety wszystkie zaawansowane systemy zdalnego monitorowania są wciąż bardzo drogie.

EI

Podziel się informacją ...
  • 28
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    28
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w EXTRA