NOWY TOMYŚL

W Phoenix Contact mierzą temperaturę pracownikom. Dezynfekowane są też klamki i pomieszczenia2 min na czytanie

NOWY TOMYŚL - W Phoenix Contact mierzą temperaturę pracownikom. Dezynfekowane są też klamki i pomieszczenia - myregion

W dwóch zakładach produkcyjnych w Nowym Tomyślu oraz w Tarnobrzegu firma zatrudnia w sumie ok. 2 tys. 500 osób. – Jesteśmy firmą z branży elektrotechnicznej, a nasze artykuły są wykorzystywane m. in. w branży automatyki przemysłowej, energetycznej, transportowej, ale także medycznej, która obecnie znajduje się na pierwszej linii frontu w walce z wirusem – podkreśla Marcin Poznański, prezes Phoenix Contact Wielkopolska. 

Prezes zapewnia, że zakład w Nowym Tomyślu pracuje normalnie, a jego sytuacja jest stabilna. – Przykładamy ogromną wagę do komunikacji. Na bieżąco informujemy pracowników o podjętych decyzjach, wdrażanych środkach ostrożności oraz zaleceniach. Każdy otrzymał pakiet informacyjny z zalecanymi zasadami zapobiegającymi rozprzestrzenianiu się infekcji oraz instrukcję, jak postępować w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem.

– Z wyprzedzeniem wdrożyliśmy wszelkie środki ostrożności zalecane przez Ministerstwo Zdrowia, Główny Inspektorat Sanitarny i WHO. Wprowadziliśmy pomiar temperatury ciała przez osoby przeszkolone medycznie, a osoby, które źle się czują i mają podwyższoną temperaturę nie powinny przychodzić do pracy, bo narażają zdrowie swoje i innych. Pracownicy mają stały dostęp do płynów dezynfekcyjnych. Systematycznie dezynfekowane są także klamki i pomieszczenia pracownicze – mówi Marcin Poznański.

Tam, gdzie nie zakłóca to funkcjonowania zakładu, wdrożona została praca zdalna, a wszelkie spotkania i rekrutacje firma prowadzi głównie wykorzystując video i telekonferencje. Zawieszone zostały także wizyty klientów, gości oraz delegacje krajowe i międzynarodowe. – Ograniczyliśmy do minimum kontakty pracowników pomiędzy zmianami oraz przemieszczanie się pomiędzy halami produkcyjnymi. Czasowo wstrzymaliśmy także funkcjonowanie bufetu zakładowego – wylicza. 

– Nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić wpływu epidemii na naszą organizację, a także wskazać jej ram czasowych. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i zmienia się z tygodnia na tydzień. Przygotowujemy się na różne scenariusze. Musimy być gotowi i świadomi, że zdecydowana większość przedsiębiorstw na świecie znajdzie się w nowej rzeczywistości gospodarczej, która nie będzie łatwa zarówno dla pracowników, jak i pracodawców – podkreśla prezes Phoenix Contact.

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w NOWY TOMYŚL