NewsNOWY TOMYŚL

W nocy nad regionem przeszły wichury i ulewy. Ewakuowany został obóz harcerski2 min na czytanie

News - W nocy nad regionem przeszły wichury i ulewy. Ewakuowany został  obóz harcerski - myregion

W nocy nad naszym regionem wiało z siłą ”szóstki” w skali Beauforta i lało jak z cebra. Prędkość wiatru osiągała ponad 12m/s, prędkość wystarczającą, by łamać duże gałęzie i porywać niezabezpieczone przedmioty. W związku z ogłoszeniem drugiego stopnia zagrożenia strażacy zwiększyli obsadę nocnej służby, a tu… Nic, albo prawie nic.

– Jedne, co się wydarzyło to ewakuacja obozu harcerskiego z lasu w okolicy Nowej Wsi Zbąskiej – mówi mł. kpt. Marcin Kozica z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu. – Na terenie obozu przebywało 95 osób, głównie dzieci w wieku 11-18 lat oraz kadra. W związku z alertem pogodowym, komendantka podjęła decyzję o ewakuacji – dodaje.

O godz. 20.05 rozpoczęła się akcja ewakuacyjna i wszyscy opuścili obóz. Pieszo udali się do sali wiejskiej w Grójcu Małym, gdzie spędzili noc. – Harcerze byli dobrze przygotowani na taką ewentualność i akcja przebiegała sprawnie. O godz. 20.54 byli już na sali – mówi mł. kpt. Kozica. – Poza tym na terenie powiatu nie odnotowano zdarzeń mogących zagrozić bezpieczeństwu mieszkańców – podsumowuje.

Meteorolodzy wciąż jeszcze ostrzegają, że utrzymuje się silny, a miejscami porywisty wiatr – 11 m/s. W Wielkopolsce spodziewane są też burze z gradem.

Jak wspomina Marcin Kozica, ostrożność komendantów jest wynikiem tragedii sprzed czterech lat, gdy w sierpniu 2017 r. podczas nawałnicy, która przeszła w Suszku w województwie pomorskim na namioty harcerzy z łódzkiego okręgu ZHR runęły powalone drzewa i konary. Dwie dziewczynki: 13-letnia Asia i 14-letnia Olga zginęły, a 38 uczestników obozu zostało rannych.

Zarzuty usłyszały wówczas trzy osoby: komendant obozu i jego zastępca oraz dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Chojnicach. Dwaj pierwsi zostali oskarżeni o umyślne narażenie obozowiczów na zagrożenie utraty zdrowia i życia, bo nie wyznaczyli dróg ewakuacyjnych i bezpiecznego miejsca zbiórki oraz nie przećwiczyli z młodzieżą scenariusza ewakuacji. Mieli też nie współpracować z Centrum Zarządzania Kryzysowego i zignorować ostrzeżenia meteo o wietrze ponad dwa razy silniejszym niż ubiegłej nocy i burzach z gradem. Urzędnik, jako jedyny przyznał się, że nie przekazał alertu pogodowego do gminnych wydziałów zarządzania kryzysowego. 23 czerwca Sąd Rejonowy w Łodzi obu komendantów uniewinnił, a sprawę wobec urzędnika warunkowo umorzył.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News