NewsREGION

W czwartek jedno z najważniejszych katolickich świąt. Ksiądz wyjaśnia, dlaczego tradycja Bożego Ciała jest taka ważna3 min na czytanie

News - W czwartek jedno z najważniejszych katolickich świąt. Ksiądz wyjaśnia, dlaczego tradycja Bożego Ciała jest taka ważna - myregion

W czwartek w kościołach odprawiane będą msze święte według niedzielnego porządku, a po nich odbywać się będą procesje. Wbrew obawom wielu wiernych i duchownych, zniesiono obostrzenia związane z epidemią, które mogłyby uniemożliwiać przeżywanie Bożego Ciała tak, jak co roku. A to tradycja kultywowana w Polsce od wieków, nigdzie indziej nie mająca takiej oprawy. Jak tłumaczy nam proboszcz jeden z parafii w powiecie nowotomyskim, święto te łączy wierzących, którzy zdobią okna, wywieszają flagi i dekorują ołtarze. – Wspólnie podążają ulicami miast i wiosek śpiewając i wielbiąc Chrystusa, który pod postacią chleba jest obecny w monstrancji. Kiedy ją niosę, modlę się i adoruję Jezusa. Jestem tylko na nim skupiony – wyjaśnia nam duchowny.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa to jedno z najważniejszych katolickich świąt. Wierni wspominają ostatnią wieczerzę, przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa czyli ustanowienie Eucharystii. Ma ona pierwszeństwo nad procesją. – Przejście ulicami nie jest tak ważne jak uczestnictwo w mszy świętej – tłumaczy duchowny. Sięga do kart historii i opowiada, że kiedyś nie było monstrancji. Duchowny niósł biały chleb mający symbolizować Ciało Chrystusa w puszce. Zmieniono to dopiero za papieża Urbana IV w 1264 roku. – Dzięki temu mamy kontakt wzrokowy. To ważne – wyjaśnia proboszcz. Zaznacza, że kiedy podczas mszy podnosi Najświętszy Sakrament, nie trzeba głowy chować w dłoniach. – Najlepiej patrzeć na Niego. Skupić się i wsłuchać w słowa Pana Jezusa wypowiadane przez kapłana – mówi.

Te święto to manifest. Publiczne przyznanie się do wiary w Chrystusa. Tradycja, która zachowała się w Polsce, wiąże się z czterema stawianymi na drodze procesji ołtarzami. Symbolizują cztery ewangelie, cztery żywioły i cztery strony świata. Ksiądz dopowiada, że przy pierwszym wierni wspominają również ofiarę Jezusa, przy drugim rozważają, że ciało jest pokarmem duszy. Trzeci zaś ma przypominać o życiu wiecznym, a czwarty o jedności kościoła. – Właśnie przy czwartym udzielane jest błogosławieństwo w cztery strony świata. Dokonuje tego proboszcz jako ojciec danej Wspólnoty. Biskup w czasie procesji centralnej w swojej diecezji, czego przykładem jest np. Poznań – mówi proboszcz. Zauważa, że czasem procesji towarzyszą rozważania lub jedna główna myśl. Zależy to od zwyczajów na parafiach. 

Bierzcie i pijcie z niego wszyscy. To jest bowiem kielich krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, który za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę. – Te zdania oraz poprzednie, mówiące o Ciele Chrystusa, są niezmienne od wieków. To słowa samego Jezusa, które nawet w mszale, czyli księdze leżącej na ołtarzu, są specjalnie pogrubione. Po to, by kapłan sprawujący mszę nie pomylił słów. Jeżeli to zrobi, musi te dwa zdania wypowiedzieć od początku – tłumaczy ksiądz. Przyznaje, że zawsze patrzy w mszał podczas tego momentu. – Różnie może się zdarzyć, a to pomaga w skupieniu i przeżyciu najważniejszej chwili mszy świętej – zaznacza. 

W tę niedzielę księża informują w kościołach o planowanych uroczystościach, proszą o zdobienie okien. Duchowny, z którym rozmawiamy, zwraca uwagę, że wystarczy mały, katolicki symbol. – Pokażmy w tym dniu swoją wiarę. Bo to jeden z najważniejszych i najpiękniejszych dni w roku, podczas którego rozbrzmiewają słowa pieśni „Ciebie Boga Wysławiamy” – podkreśla duchowny. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News