NakręconeSercePomocyNewsNOWY TOMYŚL

Ustawiliśmy kolejny kosz! Pomagamy Michasi, która od ośmiu lat dzielnie walczy z chorobą3 min na czytanie

NakręconeSercePomocy - Ustawiliśmy kolejny kosz! Pomagamy Michasi, która od ośmiu lat dzielnie walczy z chorobą - myregion

Michalina Helmchen ma osiem lat. Z jej twarzy nie znika uśmiech, a stanie na rękach, a nawet na jednej, to dla niej żaden problem. Aż trudno uwierzyć, że na co dzień musi się mierzyć z poważnymi chorobami.

Choć lekarze mówili, że wszystko jest dobrze, jeszcze podczas ciąży mama dziewczynki miała złe przeczucia. Tuż przed porodem okazało się, że Michasia ma wadę serca. Dziecko przyszło na świat w szpitalu w Poznaniu, a lekarze byli przygotowani, że trzeba będzie natychmiast ratować jej życie. – Na szczęście okazało się, że córka oddychała samodzielnie – mówi pani Małgorzata, mama dziewczynki. 

Badania wykazały, że Michasia urodziła się z nie wykształconą w pełni lewą komorą serca. – Po podaniu leków wada serca zmniejszyła się i planowane zabiegi operacyjne nie były konieczne – mówi mama. Lekarze zdiagnozowali też hipoplazję łuku aorty, hipoplazję zastawki dwudzielnej i zastawki aorty, drożny przewód tętniczy, ubytek przegrody międzykomorowej. Po trzech tygodniach spędzonych w dwóch szpitalach w Poznaniu Michasia wyszła do domu. Ale był to dopiero początek, bo zaczęły się wędrówki po lekarzach. 

Obecnie serduszko Michasi jest wydolne i nie wymaga interwencji chirurga. Wszystkie schorzenia tworzą jedną nieuleczalną chorobę: zespół regresji kaudalnej. Dziewczynka ma zdeformowane nóżki i niedorozwój kości krzyżowej. Nie chodzi, ale ma czucie w nóżkach. Porusza się na aktywnym wózku inwalidzkim, a w domu na rękach, które ma bardzo silne. – Tak jest jej najłatwiej – mówi mama. Rodzice byli z dzieckiem na wielu konsultacjach, nawet u lekarzy amerykańskich i niemieckich. – Niestety, żaden z nich nie widzi możliwości operacji, która pozwoliłaby Misi stanąć na własnych nogach – przyznaje pani Małgorzata. Wyjaśnia, że za kilka lat potrzebna będzie operacja stabilizująca kręgosłup, ale lekarze cały czas czekają, bo dziewczynka jeszcze rośnie. 

To wszystko nie przeszkadza Michasi w szczęśliwym dzieciństwie. Na jej twarzy maluje się szelmowski uśmiech, jakby zastanawiała się, co można zbroić. Obecnie chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej. – Nie ma problemów z nauką, jesteśmy z niej dumni – podkreśla mama dziewczynki. 

Poza typowymi dla ośmiolatki obowiązkami Michasia regularnie jest rehabilitowana. Raz w tygodniu spotyka się z fizjoterapeutą, do tego logopeda i kilka wyjazdów w roku na turnusy rehabilitacyjne. – Widać, że to wszystko przynosi efekty i są małe postępy – zaznacza mama dziewczynki. Pani Małgorzata jest z córką w domu i jej dochód to świadczenie na niepełnosprawne dziecko. Pracuje tata dziewczynki. Sami jednak nie są wstanie opłacić całej potrzebnej rehabilitacji. Dlatego od kilku lat w wielu szkołach w powiecie nowotomyskim trwa już zbiórka nakrętek dla dziewczynki. – Liczy się każdy grosz – mówi mama dziewczynki. 

W ramach akcji Nakręcone Serce Pomocy pojemnik na nakrętki stanął w Nowym Tomyślu na Osiedlu Batorego. Tuż obok „pomarańczowej” apteki i Delikatesów Centrum. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży nakrętek pomogą w rehabilitacji Michasi. Podobnie jak te, które od kilku tygodni są zbierane przy Nowotomyskim Domu Kultury. Michasi można też pomóc przekazując 1 proc. podatku 0000239583, cel szczegółowy Michalina H.

JP

Kosz ufundowali: BMW Pawelec, Starostwo Powiatowe w Nowym Tomyślu i firma IMPROM. Dziękujemy!

NakręconeSercePomocy - Ustawiliśmy kolejny kosz! Pomagamy Michasi, która od ośmiu lat dzielnie walczy z chorobą - myregion
Podziel się informacją ...
  • 72
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    72
    Udostępnienia

Zobacz inne