NewsWOLSZTYN

Urzędnik się wygadał. Sołtys: Czy naprawdę musimy zablokować drogę?2 min na czytanie

News - Urzędnik się wygadał. Sołtys: Czy naprawdę musimy zablokować drogę? - myregion

We wtorek (24.08.) komisja rewizyjna rady powiatu przyglądała się pracy wydziału ochrony zdrowia i zarządzania kryzysowego starostwa. W posiedzeniu uczestniczył kierownik wydziału – Jarosław Frąckowiak, który przyznał, że komisja dokonująca przeglądu dróg powiatowych negatywnie zaopiniowała zmianę w organizacji ruchu w Kębłowie przez obniżenie dopuszczalnego tonażu ciężarówek.

W sprawie Kębłowa interpelował m. in. radny Michał Nowak. Ostatni raz przypominał o problemie w czerwcu i pytał o podjęte przez powiat działania. – Nie dostałem na nie jeszcze żadnej pisemnej odpowiedzi, ale skoro kierownik poruszył temat dróg powiatowych, to zapytałem o Kębłowo. I dowiedziałem się, że komisja objeżdżała drogi w lipcu – mówi. .

Nie mniej zdziwiony jest sołtys Kębłowa – Waldemar Baer. Dotychczas byłem informowany o wizycie takiej komisji i mogłem w niej uczestniczyć, ale nie tym razem – podkreśla. – Jestem bardzo zaskoczony zwłaszcza, że niedawno mieszkańcy złożyli petycję do przewodniczącego rady. Jej powodem była bezczynność starostwa w palącej dla nas sprawie, a jak się okazuje powinna dotyczyć opinii, która nas nie satysfakcjonuje – dodaje.

Jak stwierdził Jarosław Frąckowiak, powodem takiej a nie innej decyzji członków komisji był negatywny wpływ ograniczenia tonażu ciężarówek na działalność przedsiębiorców. – Których? – pyta Waldemar Baer. – Przez wieś jeżdżą tiry z połowy Polski, bo przez Świętno, Kębłowo, Widzim, Starą Dąbrowę i Gościeszyn skracają sobie drogę do Poznania. To nie są lokalni przedsiębiorcy, więc komu miałoby to zaszkodzić? – tłumaczy i pyta wprost, czy mieszkańcy naprawdę muszą zorganizować protest i zablokować drogę, by uciążliwość tego ruchu i ich problemy zostały dostrzeżone?

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News