NewsNOWY TOMYŚL

Urząd znów zapłacił za przygotowanie raportu o stanie gminy, bo żaden z pracowników nie chciał się tego podjąć3 min na czytanie

News - Urząd znów zapłacił za przygotowanie raportu o stanie gminy, bo żaden z pracowników nie chciał się tego podjąć - myregion

Urząd Miejski w Nowym Tomyślu ponownie zlecił firmie zewnętrznej przygotowanie raportów o stanie gminy – obszernego dokumentu, który w sposób szczegółowy traktuje m.in. o tym, co gmina posiada, czym dysponuje i jakie ma priorytety dotyczące rozwoju. Zlecanie firmie zewnętrznej tego zadania nie jest powszechną praktyką. Większość urzędów robi to nakładem pracy urzędników, którzy są w instytucjach zatrudnieni. Tak zrobił w tym roku m.in. Grodzisk Wielkopolski, a także gminy w powiecie wolsztyńskim, w tym sam Wolsztyn. 

Zastępca burmistrza Grodziska Marcin Brudło mówi nam, że zrezygnowano ze zlecania tego firmie zewnętrznej, bo niejako szkielet obszernego dokumentu został opracowany przed rokiem. – Wówczas zleciliśmy te zadanie Wielkopolskiemu Ośrodkowi Kształcenia i Studiów Samorządowych w Poznaniu, ale w tym roku postanowiliśmy zrobić to sami – wyjaśnia Brudło. Dodaje, że raport, ze względu na obszerność, wymagał pracy wielu osób z kilku wydziałów, jak i instytucji zewnętrznych, ale udało się go przygotować na czas. Podobnie było m.in. w gminie Siedlec w powiecie wolsztyńskim, gdzie raport od początku do końca przygotowali pracownicy urzędu, dzięki czemu nie trzeba było wydawać na to dodatkowych pieniędzy. 

Tymczasem Nowy Tomyśl kolejny raz zlecił przygotowanie raportu firmie zewnętrznej, ale innej niż przed rokiem, kiedy zajmował się tym Wielkopolski Ośrodek Kształcenia i Studiów Samorządowych. Teraz dokument przygotowała Wielkopolska Akademia Nauki i Rozwoju z Poznania. Jak mówi nam burmistrz Nowego Tomyśla Włodzimierz Hibner, przygotowanie raportów kosztowało w sumie 14 tys. 883 zł. Dlaczego zdecydowano się wydać takie pieniądze? 

– Ze względu na specyfikę m.in. potrzebny czas na jego opracowanie (raportu – red.) oraz bardzo szeroki zakres przedmiotowy nikt z pracowników nie podjął się tego zadania – tłumaczy Włodzimierz Hibner dodając, że podobnie postępowały sąsiednie jednostki samorządu terytorialnego. Które? Tego burmistrz nie wskazuje. Dodaje za to, że raport jest nowym wymogiem prawnym, a do jego przygotowania wybrano inną firmę, bo wobec wcześniejszego dokumentu były uwagi. – Liczne błędy merytoryczne, nieodpowiednie instrumentarium językowe, a także głosy krytyczne radnych – podkreśla burmistrz Nowego Tomyśla. 

Kwestią sporną jest to, że żaden z pracowników nie podjął się przygotowania raportu. Jeden z rajców mówi nam, że liczba osób w urzędzie jest wystarczająca, aby wspólnymi siłami przygotować dokument. Jak dowiedzieliśmy się od Adrianny Zielińskiej, na dzień 17 kwietnia w urzędzie zatrudnionych było 92 pracowników, co stanowi wzrost zatrudnienia o 3 osoby w stosunku do roku ubiegłego. Podobna liczba pracowników jest zatrudniona w Wolsztynie, gdzie przygotowanie raportu tylko przed rokiem zlecono zewnętrznej firmie. – W tym nie było sensu, bo mieliśmy już szablon, na bazie którego mogliśmy ten dokument przygotować sami – zaznacza Maciej Ratajczak z Urzędu Miejskiego w Wolsztynie.

ŁR

FOTO: By UrządMiejskiNT – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=85689606

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News