NewsREGION

Urna na kominku? Jeśli projekt ustawy przejdzie, to będzie to możliwe za niecały rok3 min na czytanie

News - Urna na kominku? Jeśli projekt ustawy przejdzie, to będzie to możliwe za niecały rok - myregion

Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny przygotowały projekt nowelizacji Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Jak podkreślają twórcy ustawy, obecnie obowiązujące w Polsce przepisy są niespójne z prawem międzynarodowym, przez co niejednokrotnie rodziny osób zmarłych poza granicami kraju mają poważne problemy ze sprowadzeniem zwłok i pochówkiem.

Drugi argument jest taki, że przewidziane w ustawie z 1959 r. formy pochówku wynikające wprost z chrześcijańskiej tradycji grzebania zwłok w grobach ziemnych, nie zaspokajają potrzeb innych grup wyznaniowych i kulturowych. Stąd nowela wprowadzić ma m.in. pochówki biournowe, drzewa i ogrody pamięci, pola pamięci, na których będzie można rozsypywać prochy zmarłych, pogrzeby morskie – ale tylko dla zmarłych na morzu i tylko wówczas, gdy w ciągu 24 godzin statek nie zawinie do portu oraz wzbudzające chyba największe kontrowersje przechowywanie urn z prochami w domu.

– Wątpię aby ta ustawa w takiej formie została przyjęta – mówi właściciel dużego zakładów pogrzebowego w regionie. – Tylko raz w całej swojej pracy zetknąłem się z pytaniem klienta czy może urnę z prochami zabrać do domu. Ale to był obcokrajowiec i w jego kraju taka praktyka jest dopuszczalna. My jesteśmy znacznie bardziej konserwatywni i mocno osadzeni w kulturze chrześcijańskiej. Nawet kremacja zmarłych do dziś budzi emocje i dla wielu z nas jest nie do przyjęcia – podkreśla, choć przyznaje, że od pojawienia się epidemii, liczba kremacji wzrosła.

A jak ministerstwo i sanepid widzą przechowywanie prochów bliskich w domu? Takie prawo miałoby przysługiwać najbliższym zmarłych: małżonkowi, osobie, która pozostawała ze zmarłym w faktycznym, trwałym wspólnym pożyciu, dzieciom i rodzicom oraz wszystkim krewnym w linii bocznej, a także teściom.

Prochy mogłyby być przechowywane jedynie w miejscu zamieszkania osoby uprawnionej, a na ich przechowywanie musiałby wydać zgodę powiatowy inspektor sanitarny, który miałby także prawo skontrolowania miejsca i warunków ich przechowywania.

Miejsce przechowywania urny z prochami musiałoby gwarantować poszanowanie godności zmarłego, nienaruszalność urny oraz ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Zabronione byłoby więc trzymanie jej w miejscu przechowywania odpadów, w łazience, toalecie, kuchni i spiżarni, piwnicy, garażu i magazynie, w pomieszczeniach przeznaczonych dla dzieci do 13 roku życia na cele sypialne, edukacyjne lub rekreacyjne oraz miejscach znajdujących się w pobliżu legowisk zwierząt.

Według noweli, o każdej zmianie miejsca, w tym przekazaniu urny z prochami innej osobie, trzeba będzie informować sanepid, a osoba, która zdecydowałaby się na tę formę „pochówku” w każdej chwili mogłaby pogrzebać urnę. W przypadku śmierci osoby uprawnionej do przechowywania prochów, urna trafiłaby pod opiekę krewnych według kolejności dziedziczenia i cała procedura związana z uzyskaniem zgody sanepidu musiałaby się odbyć od nowa. Sanepid musiałby także prowadzić ewidencję osób przechowujących urny.

Szef stacji sanitarno – epidemiologicznej w Wolsztynie podkreśla, że to tylko projekt i jeszcze się z nim nie zapoznał. Nie może więc skomentować zapisów nowelizacji.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News