NewsREGION

Upadki do to częsta przyczyna wypadków w domach. W ostatnich latach dwa w naszym regionie zakończyły się śmiercią2 min na czytanie

News - Upadki do to częsta przyczyna wypadków w domach. W ostatnich latach dwa w naszym regionie zakończyły się śmiercią - myregion

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w drugiej połowie września w Świętnie, gdzie młody mężczyzna spadł ze schodów we własnym domu i mimo reanimacji, zmarł. 31-latek był kierowcą autobusu. Z jego usług korzystały okoliczne samorządy i szkoły. Miał opinię rzetelnego i sympatycznego człowieka. Osierocił dwoje małych dzieci. 

Według europejskich danych statystycznych (EIDB) wypadki w domach stanowią aż 42 procent wszystkich wypadków, podczas gdy wypadki komunikacyjne tyko 16 procent. Firmy ubezpieczeniowe, które w tej kwestii są znacznie bardziej skrupulatne szacują, że jedna ofiara wypadku na niespełna 1 tys. 900 ginie właśnie wskutek upadku ze schodów, a to mniej więcej tyle samo, ile jest rocznie w Polsce śmiertelnych ofiar pożarów. Jeden z takich wypadków w naszym powiecie miał miejsce ok. dwa lata temu, gdy w domu jednorodzinnym w Wolsztynie ze schodów spadł 57-letni mężczyzna. – Upadki w ogóle, których konsekwencjami są na ogół urazy miednicy i kończyn, w tym także oczywiście upadki ze schodów, to domena osób starszych – podkreśla lekarz Aleksander Mularczyk ze Szpitalnego Oddziału ratunkowego w Nowym Tomyślu.

Choć zdecydowanie więcej uwagi poświęca się zdarzeniom drogowym, to wypadki w domu należą do najczęstszych zdarzeń losowych. Według Głównego Urzędu Statystycznego interwencje służb ratowniczych w ok. 70 procentach dotyczą urazów doznanych przez pacjentów we własnych domach, a najwięcej z nich wymaga pomocy ortopedycznej i chirurgicznej po wszelkiego rodzaju upadkach albo próbach chwytania czegoś, co spadało. Dlatego jedna z podstawowych zasad BHP wszędzie tam, gdzie prawdopodobieństwo przewracania się i spadania różnych przedmiotów jest duże mówi: Nie łap! – Osoby w wieku produkcyjnym trafiają do nas głównie z urazami powstałymi podczas pracy, nie tylko tej zawodowej, ale też prac wykonywanych w domu czy w gospodarstwie – mówi Aleksander Mularczyk. W większości to mężczyźni, ale reguły nie ma. – Wśród ofiar wypadków trafiających na SOR są też dzieci. W ich przypadku, to na ogół kontuzje i urazy „sportowe” związane z jazdą na hulajnodze, rolkach czy rowerze – dodaje. 

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News