NewsWOLSZTYN

Trzy jałówki uciekły z gospodarstwa. Pan Robert: odzew mieszkańców był wielki, dziękuję!2 min na czytanie

News - Trzy jałówki uciekły z gospodarstwa. Pan Robert: odzew mieszkańców był wielki, dziękuję! - myregion

Kolejna ucieczka bydła. Tym razem z gospodarstwa rolnego w Kiełpinach nogę dały trzy jałówki słynnej już w całym kraju rasy polskiej czerwonej – dwie brązowe i jedna czarna. Hodowca przywiózł je razem z 27 koleżankami przedwczoraj wieczorem. Niedługo potem, ok. 4 nad ranem, krowy wypchnęły bramkę i zniknęły.

– Aż dziwne, że nie uciekły wszystkie, bo to dopiero byłyby problem – mówi pan Robert, właściciel uciekinierek. O samowolce jałówek natychmiast poinformował policję i agencję, bo biegające luzem zwierzęta mogą przyczynić się chociażby do spowodowania wypadku. Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza.

Na popularnym profilu ogłoszeniowym na portalu społecznościowym ukazało się ogłoszenie z numerem telefonu do właściciela oraz informacją, że krówki mogą się znajdować w okolicy Kiełpin, Tuchorzy, Starej Tuchorzy lub Nowej Tuchorzy i prośba o pomoc w ich namierzeniu. 

– Jesteśmy bardzo wdzięczni za odzew i pomoc, jaką okazali nam internauci i mieszkańcy – mówi pani Beata. – Telefony rozdzwoniły się momentalnie. Na bieżąco otrzymywaliśmy informacje o tym, gdzie były widziane. Po jednym z takich telefonów mąż natychmiast pojechał we wskazane miejsce i gdy rozmawiał z mężczyzną, który je widział, one znów uciekły – opowiada. Razem z mężem serdecznie dziękuje wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc, bo jak podkreśla, dzisiaj bywa z tym różnie.

Jak mówi pan Robert, takich prób schwytania jałówek było w sumie pięć. Wszystkie nieskuteczne. – Wczoraj około godz. 22 pojawiły się w pobliżu gospodarstwa, a o godz. 23.30 weszły na podwórko. Same! To cud – mówi rolnik. – Ta rasa od urodzenia hodowana jest na wolności. Krowy nie mają kontaktu z ludźmi, nie znają zamknięcia… Są dzikie – tłumaczy. Wyłapuje się je dopiero w chwili sprzedaży. Transport i zamknięcie w oborze jest dla nich szokiem, dlatego uciekają i często bardzo długo nie dają się złapać.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News