NewsNOWY TOMYŚL

„To nie dziki zachód, ja walczę z nieuczciwymi działaczami”. Burmistrz żąda kluczy od prezesa Akademii2 min na czytanie

News - „To nie dziki zachód, ja walczę z nieuczciwymi działaczami”. Burmistrz żąda kluczy od prezesa Akademii - myregion

Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Nowym Tomyślu ponownie poruszono temat związany z siedzibą Nowotomyskiej Akademii Piłkarskiej. Dyskusję zaczęli radni, z których część optowała za tym, by pomieszczenia zajmowane obecnie przez NAP dalej były w jej dyspozycji. 

Piotr Szymkowiak tłumaczył, że stworzenie tam archiwum Ośrodka Pomocy Społecznej może być trudne, bo pod względem uwarunkowań teren jest przeznaczony na sport, nie administrację i aby to zmienić, potrzebna jest zgoda starosty. Wyjaśniał też, że pomieszczenia powinny spełniać odpowiednie warunki i zauważył, że na terenie gminy są inne obiekty, które można wykorzystać do stworzenia w nich archiwum. Zgadzał się z nim radny Wojciech Andryszczyk podkreślając, że blisko obiektu jest boisko, dzięki czemu nie trzeba daleko nosić sprzętu, a w tym wszystkim chodzi o 150 dzieci, które ma pod swoimi skrzydłami Akademia. W podobnym tonie wypowiadała się Krystyna Wilkoszarska przyznając, że prezesowi Akademii można wiele zarzucić, ale trzeba mu oddać, że poświęca swój czas, kocha sport i pracę z młodzieżą. – A to, że spóźnił się z wnioskiem o przedłużenie umowy najmu pomieszczeń należałoby mu wybaczyć. Nie ukrywam, że płakać mi się chce, bo na tym ucierpią dzieci – mówiła Wilkoszarska. 

W dyskusji zabrał głos Włodzimierz Hibner. Na wstępie stwierdził, że kolejne spotkanie z radnymi w tej sprawie nie ma sensu, bo za gospodarowanie mieniem komunalnym odpowiada burmistrz. Wypomniał, że w poprzedniej kadencji rozmawiano już o stadionie i stanęło na niczym. Podkreślił, że burmistrz ma prawo do decydowania o mieniu i zaznaczył, że archiwum OPS-u jest w fatalnym stanie. – Zobaczcie naocznie, jak teraz wygląda. Zawali się na głowę urzędnikom i będzie tragedia – mówił burmistrz powołując się również, na jego zdaniem, fakty dotyczące Akademii. Przypomniał, że od 2017 roku ta bezpłatnie korzysta z obiektów i to, jak zaznaczył, naruszenie prawa. – Nie może być tak, że gospodarz nie może wejść do domu i sprawdzić, co się w nim dzieje. Ja nie godzę się na to, że przykłada nam się pistolet do głowy. Są pilniejsze potrzeby jeżeli chodzi o realizację zadań gminnych. Niech któraś z komisji pochyli się nad tematem OPS-u – mówił Włodzimierz Hibner.

Burmistrz podkreślał, że dopóki przedstawiciele organizacji nie oddadzą kluczy, nie będzie z nimi rozmawiał. – To nie dziki zachód, ja z takimi ludźmi nie będę rozmawiać. Tu decydują układy towarzysko – rodzinne. Ja walczę z nieuczciwymi działaczami, tak, jak walczyłem z nieuczciwymi przedsiębiorcami. Każdy tylko żąda i czeka. Chciałbym podkreślić, że młodzież zawsze będzie miała u mnie otwarte drzwi – zaznaczył Włodzimierz Hibner. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News