NewsNOWY TOMYŚL

„To nie do pomyślenia!”. Przewodniczący i radni krytycznie o zachowaniu burmistrza Hibnera3 min na czytanie

News - „To nie do pomyślenia!”. Przewodniczący i radni krytycznie o zachowaniu burmistrza Hibnera - myregion

Jarosław Adamczak – szef Rady Miejskiej w Wolsztynie, Andrzej Kaźmierczak – szef Rady Gminy w Siedlcu i Marek Ratajczak – szef Rady Miejskiej w Nowym Tomyślu są zdziwieni zachowaniem burmistrza Włodzimierza Hibnera. Dziwią się też radni, w tym ci nowotomyscy. A chodzi o pismo, które włodarz napisał do dwóch przewodniczących komisji – Piotra Szymkowiaka, szefa komisji rozwoju gospodarczego i finansów oraz Adama Polańskiego, szefa komisji oświaty, kultury, sportu, zdrowia i spraw społecznych. Włodzimierz Hibner wskazał, że radni naruszyli regulacje dotyczące prac komisji, bo dodali dodatkowe punkty do harmonogramu obrad. 

W ocenie włodarza plan pracy komisji został zatwierdzony w grudniu i nie powinien być zmieniany. Dlatego nie zgodził się wziąć udziału w dyskusji na tematy, które zaproponowali radni. Ci chcieli na komisjach omówić kwestie dofinansowań dla klubów sportowych, kwestie związane z wprowadzeniem ewentualnej ulgi w opłatach za gospodarowanie odpadami dla dużych rodzin, a także kwestie dotyczące przyznawania stypendiów i nagród sportowych. – Wprowadzenie dodatkowych punktów stanowi naruszenie regulacji. W związku z tym nie zamierzam się odnosić do tych punktów i proszę o przestrzeganie regulacji, które samo sobie państwo wcześniej narzuciliście – informuje w przesłanym piśmie burmistrz, Włodzimierz Hibner. 

Ale radni uważają, że twierdzenia burmistrza są absurdalne. – Mamy prawo dodać na komisje punkt, który jest dla nas i dla mieszkańców ważny. Ani pan ani my, układając plan komisji na kolejny rok nie jesteśmy w stanie zrobić tego tak, by nic się nie zmieniło. Również pan dodaje punkty na komisje, które trzeba omówić i zaopiniować – piszą w odpowiedzi do burmistrza szefowie komisji. Proszą ponadto, by włodarz podał podstawę prawną swoich twierdzeń. I bez ogródek stwierdzają, że Włodzimierz Hibner przekracza swoje kompetencje i bezpodstawnie ingeruje w prace rady. W rozmowach dodają też, że omija tematy niewygodne i kontrowersyjne, uchylając się od trudnych pytań. I wskazują, że nie dość, że nie uczestniczy w komisjach, na których nie ma też jego zastępczyń, to nie sposób porozmawiać z nim na sesjach. Bo na tę wczorajszą co prawda przyszedł, ale kiedy ta zbliżała się ku końcowi. 

Zdziwieni zachowaniem burmistrza są też przewodniczący rad okolicznych gmin. Jarosław Adamczak, szef Rady Miejskiej w Wolsztynie mówi, że nie zdarzyło się jeszcze, by burmistrz ingerował w prace komisji. – Nawet wtedy, kiedy są rozpatrywane skargi dotyczącego jego osoby – mówi Adamczak. Podkreśla, że plan pracy komisji jest zatwierdzany z końcem roku, ale w trakcie jego trwania się zmienia. – To oczywiste, bo wynikają nowe tematy, nad którymi trzeba się pochylić – mówi szef wolsztyńskiej rady. Podobnego zdania jest Andrzej Kaźmierczak, który trzecią kadencję szefuje radzie w Siedlcu. – To absurdalne. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałem – przyznaje. Wyjaśnia, że burmistrz nie ma prawa do takich ingerencji, bo od tego są przewodniczący rad. Podkreśla, że uczestniczy w zjazdach przewodniczących i nawet tam nie słyszał, by takie sytuacje w kraju miały miejsce. Swoje zdanie ma też Marek Ratajczak, przewodniczący rady w Nowym Tomyślu. Zgadza się z przedmówcami potwierdzając, że burmistrz nie powinien w taki sposób ingerować w prace komisji. – Zresztą to, co dodali radni, było warte rozmów, a przykładem są m.in. stypendia sportowe – wskazuje Marek Ratajczak. 

Ostatecznie radni nie wykreślili żadnego punktu i wszystkie rozmowy się odbyły. A burmistrz, zgodnie z zapowiedzią, nie wziął w nich udziału. – Czekamy na odpowiedź na nasze pismo. I planujemy dodać punkt w uchwale o komisjach, by sprawa została w ten sposób uregulowana. Nie ma takiej możliwości, by burmistrz miał decydować o tym, czym zajmują się radni. Nam zależy na dobru mieszkańców. Dlatego dodaliśmy te punkty, bo to sprawy ważne dla wielu ludzi – puentuje Piotr Szymkowiak, jeden z adresatów pisma autorstwa Włodzimierza Hibnera. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News