NewsWOLSZTYN

„Taki lekarz to skarb. Dziękuję za ogromną pomoc i poczucie spokoju, które mi dał”3 min na czytanie

News - „Taki lekarz to skarb. Dziękuję za ogromną pomoc i poczucie spokoju, które mi dał” - myregion

– Dziś, kiedy krytykuje się lekarzy i pracowników służby zdrowia, chciałabym podziękować wspaniałemu doktorowi z Wolsztyna – mówi pani Karolina*. – Przez miesiąc walczyłam z covidem, a on zawsze odebrał telefon, a jak nie mógł, to oddzwonił. I dał mi ogromne poczucie spokoju – podkreśla. 

Wolsztynianka nie szczędzi dobrych słów i mówi, że taki lekarz to skarb. Opowiada, że covid zaczął się u niej niepozornie, w nocy, i nigdy nie przypuszczałaby, że tak ciężko przejdzie chorobę. – Zaczęły mnie boleć plecy, a potem ból był już taki, jakby ktoś mnie pobił – wspomina. – Miałam opuchniętą twarz, później na ciele pojawiały się pęcherze, zaczęły występować trudności z oddychaniem – mówi wolsztynianka, która jak wszyscy, zadzwoniła do przychodni. – Nie mogę powiedzieć, że było łatwo się dodzwonić. Ale nie dziwię się tym paniom, że nie są w stanie odbierać wszystkich połączeń, kiedy w jednym momencie potrafi dzwonić nawet setka osób – przyznaje mieszkanka Wolsztyna. 

W końcu jej się udało. – Panie spokojnie mi wszystko tłumaczyły, skontaktowały z lekarzem. I wtedy bardzo się zdziwiłam. Bo doktor nie tylko spokojnie mnie wysłuchał, choć pewnie ma setki pacjentów, ale i podał do siebie telefon komórkowy. Powiedział, że w razie potrzeby mogę zadzwonić, a on pomoże – opowiada pani Karolina. I tak było. – Ciężko przechodziłam chorobę. I choć nie spadała mi saturacja, to bardzo trudno mi się oddychało. Nie chciałam jednak nadużywać zaufania do doktora, ale musiałam w końcu zadzwonić. Byłam zdziwiona, że odbierał, a jak nie mógł, to oddzwaniał. Odpisywał też na wiadomości. Ani razu nie zostawił mnie bez pomocy – chwali mieszkanka Wolsztyna. Wspomina, że kiedy powiedziała o tym, jak trudno jej się oddycha, lekarz zaproponował, by ktoś z rodziny przyjechał do niego, a on na kartce narysuje, jak powinna przeprowadzać ćwiczenia z oddychania. – Kiedy zobaczyłam tę kartkę zrozumiałam, że taki lekarz to skarb. I dziś chciałabym mu się jakoś odwdzięczyć, że wyprowadził mnie z choroby – mówi pani Karolina. 

Wolsztynianka ubolewa, że nie może niczego lekarzowi podarować, ale ma nadzieję, że przeczyta on ten tekst. – Nie chcę za bardzo tego rozdmuchiwać, bo wiem, jak krytykuje się dzisiaj lekarzy, panie w recepcjach i całą służbę zdrowia. Ale po swoich doświadczeniach wiem, że są medycy, którym naprawdę zależy na pacjentach. I jestem przekonana, że wielu ludzi ratują, choć robią to po cichu, bez rozgłosu. Mnie pan doktor dał chyba to, co najbardziej potrzebne w czasie tak ciężkiej choroby, jaką jest covid. Dał mi spokój. Wiedziałam, że mi pomoże, bo zmieniał mi nawet leki, a kiedy trzeba było, prosił o wysłanie zdjęć pęcherzy, które miałam na ciele. I diagnozował – wspomina pani Karolina. Zaznacza, że wiele osób narzeka na teleporady, co rozumie, ale ona jest przykładem, że jeżeli lekarz jest dobrym człowiekiem, to zrobi wszystko, by pomóc. – I tak było w moim przypadku. Dlatego…. dziękuje – dodaje wolsztynianka zdradzając tylko, że doktor pracuje w przychodni Maks – Med przy ul. Poznańskiej. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News