NewsWOLSZTYN

Sześć medali dla kajakarzy z Wolsztyna. Mistrzostwa Polski na finiszu6 min na czytanie

News - Sześć medali dla kajakarzy z Wolsztyna. Mistrzostwa Polski na finiszu - myregion

Po raz trzeci Długodystansowe Mistrzostwa Polski w Kajakarstwie rozegrano na Jeziorze Wolsztyńskim. Gospodarze, Zryw Wolsztyn, wywalczyli sześć medali. W tym cztery złote, jeden srebrny i jeden brązowy. – To dobry wynik w dobie pandemii. Nie wszyscy zawodnicy mogli trenować, były kryzysy, ale klub działa dalej – mówił Marek Szymankiewicz, prezes Zrywu Wolsztyn.

Warunki pogodowe były trudne. Wczoraj (12.06.) lał deszcz, dzisiaj (13.06.) wiał silny wiatr, ale to dziś zaprezentowało się sześć wolsztyńskich osad, ostatnie wyścigi zmierzają do końca. Warto odnotować świetną postawę Kingi Chojnackiej w kategorii K1 na 2 tys. metrów dziewcząt. Młoda zawodniczka prowadziła praktycznie od startu do mety. Pod koniec wyścigu osiągnęła bezpieczną przewagę nad walczącymi o kolejne miejsca zawodniczkami i sama pokonała linię mety zdobywając złoto.

Duże nadzieje Zryw wiązał z osadą Damian Liskowiak i Krzysztof Jokiel w wyścigu na 10 tys. metrów. Zawodnicy po raz pierwszy startowali w kategorii seniorów. Zajmowali miejsce w pierwszej trójce, ale ich kajak się wywrócił. – Doszło do tego w wyniku niesportowego zachowania rywali. Złożyliśmy protest, może się to skończyć dyskwalifikacją tej osady. Uważam, że byłoby to sprawiedliwe. Jednak wyścig w takiej sytuacji nie zostanie oczywiście powtórzony i drugiej szansy na medal dla naszych nie będzie – mówi Szymankiewicz.

Jeszcze przed startem wywróciła się też osada z Wolsztyna w kategorii chłopców Wojciech Lisiecki i Eryk Wajs, którzy mieli rywalizować na dystansie 2 tys. metrów. Trenerzy Zrywu liczyli, że mają szansę na medal. Niestety tym razem zabrakło szczęścia i zimnej krwi.

Jeden z wyścigów na dystansie 10 tys. metrów, po protestach klubów, trzeba było powtórzyć. Na około dwieście metrów przed metą kajaki zaplątały się w sieć. – Tego nie powinno tutaj być. To prawdopodobnie kłusownicy – mówił Krzysztof Piasek, prezes Ludowych Zespołów Sportowych w powiecie wolsztyńskim.

Mimo tych trudności zawody trzeba zaliczyć do udanych. – Po rozmowach z trenerami i prezesami innych klubów wiem, że im się podobało – podsumowuje Marek Szymankiewicz.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News