NewsWOLSZTYN

Sylwia Matysik to piąta Polka, która zagra w Bundeslidze. Dlaczego zdecydowała się na podpisanie kontraktu?3 min na czytanie

News - Sylwia Matysik to piąta Polka, która zagra w Bundeslidze. Dlaczego zdecydowała się na podpisanie kontraktu? - myregion

Sylwia Matysik będzie reprezentowała Bayer Leverkusen. Była zawodniczka m.in. Orkanu Chorzemin i Gromu Wolsztyn podpisała kontrakt z niemieckim klubem do końca czerwca 2021 roku. – Dążyłam do kolejnego kroku w przód – przyznaje zawodniczka. Wyjaśnia, że od jakiegoś czasu ma menedżera. – Przez ostatni rok myślałam o grze w piłkę za granicą, co było moim największym marzeniem. Wiedziałam, że wcześniej tego nie zrobię, ponieważ poszłam na studia, które skończyłam w tamtym roku. Dążyłam do tego, żeby wykonać krok naprzód. Wymarzonym kierunkiem była Bundesliga. Gdy otrzymałam ofertę z Bayeru, decyzja okazała się prosta. Wszystko udało się już sfinalizować i podpisać. Czekam na nowy sezon, okres przygotowawczy i moment, w którym pojadę do Niemiec. Przez obecną sytuację na świecie, nie wybrałam się jeszcze do Leverkusen. Na razie słyszałam o Bayerze tylko z opowieści. Każdy zachwala klub, więc jestem dobrej myśli – opowiada o transferze Sylwia Matysik. 

22-latka w przeszłości występowała w Orkanie Chorzemin oraz Gromie Wolsztyn. Z czasem trafiła do Medyka Konin i AZS-u Wrocław. Od trzech lat gra w Górniku Łęczna i jest seniorską reprezentantką Polski. – Pierwszy sygnał od Bayeru dostałam półtora miesiąca temu. Poproszono mnie choćby o wyniki testów biegowych wykonywanych przez sztab kadry. Potem trwały rozmowy menedżera z klubem. Podpisałam kontrakt na tydzień przed oficjalną informacją. Myślę, że w lipcu przeprowadzę się do Leverkusen na stałe. Ale wierzę, że przy stopniowym ściąganiu obostrzeń i ewentualnym otwarciu granic, mogłabym się tam wkrótce wybrać, żeby obejrzeć ośrodek treningowy, stadion i mieszkanie. Klub również chce spotkać się ze mną wcześniej. Później przyjechałabym już zwarta i gotowa do pracy – komentuje wychowanka Orkanu. Pomocniczka trenuje w Łęcznej. Nadal nie wiadomo czy sezon uda się dokończyć. Zarząd PZPN-u odroczył decyzję związaną z seniorskimi rozgrywkami kobiet do 24 maja. – W Górniku jako pierwszy o transferze dowiedział się trener Piotr Mazurkiewicz, z którym rozmawiałam ponad dwa tygodnie temu, jeszcze przed złożeniem podpisu pod kontraktem z Bayerem. Wiedziałam, że jak otrzymam umowę, to ją podpiszę. Chciałam być fair wobec klubu. Zależało mi, żeby trener wiedział o tym wcześniej. Było mówione, że szkoleniowiec szykuje kadrę na przyszły sezon i chce mieć czas oraz możliwości, aby sprowadzić inną piłkarkę. Pogratulował, cieszył się. Przyznał również, że chciał, żebym została. Powiedział wprost, iż moje odejście to dla wszystkich wielka strata – opowiada nam Matysik.

– Opuszczenie Górnika nie będzie łatwe. Ostatnio miałam niezręczną sytuację na treningu. Podczas zajęć oficjalnie przekazałam dziewczynom, że przechodzę do Bayeru. Nie wiedziałam, że będzie to dla mnie aż tak trudne. Zaczęłam mówić, lecz po dwóch zdaniach tak się rozpłakałam, że nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa. Przemowę dokończył za mnie trener. Spędziłam w Łęcznej trzy lata. Żyje mi się tutaj dobrze i jestem bardzo szczęśliwa. Wyjazd będzie emocjonalnym przeżyciem. Chcę spełniać marzenia i uważam, że decyzja, którą podjęłam jest dobra – opowiada reprezentantka Polski. Matysik to piąta Polka, która zagra w Bundeslidze. Wcześniej do ligi niemieckiej trafiły Ewa Pajor, Agnieszko Winczo, Małgorzata Mesjasz i Patrycja Balcerzak. – Cele? Rozwój i wywalczenie miejsca w podstawowej jedenastce Bayeru. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony, ale zdaję sobie sprawę z tego, że zderzenie z Zachodem może być trudne. Choć nie ukrywam, że staram się do tego przygotować psychicznie i mentalnie. Mam nadzieję, że będzie dobrze – zakończyła 22-latka. 

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News