NewsNOWY TOMYŚL

Światłowód nie dla wszystkich. Nadal są miejscowości, które nie mogą liczyć na szybki internet3 min na czytanie

News - Światłowód nie dla wszystkich. Nadal są miejscowości, które nie mogą liczyć na szybki internet - myregion

Choć nowotomyska spółdzielnia prowadzi światłowód do Borui Kościelnej i Borui Nowej, to szans na szybki internet nadal nie ma część miejscowości w gminie. Mowa m.in. o Sątopach czy Cichej Górze. W pierwszej z wsi kable są, ale nie doprowadzono ich do wszystkich działek. Z kolei w drugiej kabli nie ma wcale, a mieszkańcy liczą, że na poprowadzenie sieci pieniądze da gmina. 

Adam Szofer z Sątop tłumaczy, że kiedy przed laty realizowano projekt związany z tzw. wykluczeniem cyfrowym, Inea nie doprowadziła kabli do wszystkich domów, nie wspominając o działkach, na których domy powstały później. – To spowodowało sytuację, w której moi sąsiedzi mają światłowód, a ja, choć mam do skrzynki niespełna 30 metrów, nie mam szans na jego podłączenie – mówi Adam Szofer. Tłumaczy, że operatorzy nie chcą podjąć się wykonywania przyłączeń, bo to dla nich nieopłacalne. Odmawia Inea, odmawia też Spółdzielnia Mieszkaniowa w Nowym Tomyślu. 

– Takie inwestycje to ogromne koszty – przyznaje Marek Haliniak, który w Spółdzielni zajmuje się światłowodami. Zwraca uwagę, że w wielu miejscowościach podejmowane są m.in. rozmowy z sołtysami czy mieszkańcami, by wieś partycypowała w kosztach. Tak było choćby w Borui Nowej, gdzie dzięki wsparciu nie tylko mieszkańców, ale i lokalnych firm, udało się rozpocząć inwestycje. Jej koszty szacuje się obecnie na ponad milion złotych, ale nie jest to ostateczna kwota. – Bo światłowody to temat rzeka. Zawsze będą pojawiać się nowi chętni i trudno mówić nawet o tym, że jakaś inwestycja w danej wsi będzie mieć swój koniec – przyznaje Marek Haliniak. Nawiązując do Sątop przyznaje, że odległość miejscowości powoduje, że trudno spółdzielni decydować się na podłączanie kolejnych mieszkańców. Ale wskazuje rozwiązanie, które być może przyniesie jakiś skutek. 

Mowa o zgłoszeniu problemu do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który być może podejmie w sprawie interwencje. A jeżeli nie? Adam Szofer z Sątop widzi szanse w reakcji gminy i jako radny napisał w przedmiocie światłowodów interpelacje. Od urzędu chce się dowiedzieć, kto odpowiada za konserwację i administrowanie obecną siecią, kładzioną przed laty w ramach projektu. Pyta również, jakie są możliwości jej rozbudowy i ma nadzieję, że gmina coś z obecnym „wykluczeniem cyfrowym” części mieszkańców zrobi. Szansy w reakcji samorządu upatruje również Tomasz Antuszewski, mieszkaniec Cichej Góry, ale podobnie jak Adam Szofer, również radny miejski. 

Antuszewski wyjaśnia, że internet w jego miejscowości jest, ale występują przerwy w dostawie. Dlatego zwrócił się do gminy, by na przyszły rok zarezerwowała w budżecie środki na budowę infastruktury. Czy zarezerwuje? Piłka jest po stronie burmistrza, a nieoficjalnie wiadomo, że może chodzić o kwotę nawet 200 tys. zł, bo na tyle jedna z firm szacuje położenie kabli w całej Cichej Górze. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News