NewsREGION

Suma kosztów przyprawia o zawrót głowy. Ile naprawdę kosztuje dziś zorganizowanie pogrzebu?5 min na czytanie

News - Suma kosztów przyprawia o zawrót głowy. Ile naprawdę kosztuje dziś zorganizowanie pogrzebu? - myregion

Jak mówi właściciel Zakładu Pogrzebowego Kalia, działającego na terenie powiatu nowotomyskiego, zasiłek pogrzebowy to nadal jedynie 4 tys. zł. i zdecydowanie nie wystarcza na pokrycie kosztów nawet naprawdę skromnego pogrzebu. Śmierć bliskiej osoby często jest tak ogromną traumą dla rodziny, że zdanie się od początku do końca – w tym w kwestii przepływu dokumentów, na specjalistów z branży funeralnej jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem, dzięki któremu unika się wielu komplikacji. Niestety, jak każda usługa, także usługi pogrzebowe mają swoją cenę, a suma kosztów może przyprawić o zawrót głowy.

Zlecając przygotowanie uroczystości i pochówku zakładowi pogrzebowemu, bez wygórowanych oczekiwań i specjalnych życzeń trzeba się liczyć z wydatkiem co najmniej 5 tys. zł, za które pracownicy zakładu załatwią większość formalności, przygotują i rozwieszą nekrologi, przygotują ciało zmarłego do ostatniej drogi, przewiozą je do kościoła czy kaplicy i na cmentarz oraz przeniosą trumnę na przygotowane wcześniej miejsce spoczynku, a po ceremonii pogrzebowej, zasypią i uformują grób oraz ułożą kwiaty i znicze złożone przez żałobników. Koszt ten obejmuje 20-letnią opłatę za miejsce pochówku, ale nie wlicza się do niego ofiara bliskich za mszę żałobną, którą zwyczajowo składa się na ręce księdza sprawującego mszę i ceremonię pogrzebową. Tu oficjalnie wciąż obowiązuje „Bóg zapłać”, ale płacić trzeba i to wcale nie dobrym słowem.

Niegdyś, zwłaszcza na wsiach, gdy zmarli oczekiwali na pochówek w domach, a rodzina i sąsiedzi gromadzili się na czuwaniu, przygotowanie ciała do pochówku spoczywało na najbliższych. Dziś już, chociażby ze względów sanitarnych, nie praktykuje się tej tradycji, a ciała oczekują na złożenie do grobu w chłodniach. Nie ma ich na wsiach, a nawet w niektórych miastach, stąd ich przywiezieniem musi się zająć zakład pogrzebowy, którego pracownicy także umyją, ogolą, ubiorą i uczeszą zmarłych, a na życzenie rodziny zrobią także odpowiedni makijaż. Koszt tych usług to od 200 do 400 zł. Przygotowane ciało składane jest do trumny. Wybór jest bardzo duży – od najtańszych sosnowych, bez szczególnych ozdób i okuć za ok. 850 – 1 tys. zł, po bogato zdobione lakierowane trumny dębowe, których ceny sięgać mogą 4 – 5 tys. zł. – Średni koszt ładnej trumny to ok. 2 tys. zł. – mówi właściciel Zakładu Pogrzebowego Kalia. 

– Przygotowanie grobu, to kwestia złożona – podkreśla przedsiębiorca pogrzebowy. – Wykopanie pojedynczego grobu to koszt od 500 do 700 zł, ale już za grób głębinowy do 1 tys. zł. Podstawą jest jednak kwatera. Sprawa jest jasna, gdy zmarły chowany jest na cmentarzu komunalnym. W przypadku cmentarzy parafialnych, ceny są bardzo zróżnicowane nie tylko w zależności od parafii, ale nawet statusu i zasług zmarłych – i to wcale nie w pejoratywnym znaczeniu, i zwłaszcza w parafiach wiejskich proboszczowie indywidualnie traktują swoich parafian. – Przeciętnie jednak opłata za miejsce pochówku na 20 lat to koszt ok. 1 tys. zł, które trafi do właściwej kasy miejskiej lub parafialnej – mówi właściciel nowotomyskiej Kalii. Jeśli chowamy zmarłego w już istniejącym grobie, trzeba zapłacić od 250 zł wzwyż za rozebranie nagrobka i usunięcie ziemi z tzw. przestrzeni grzebalnej. – Wysokość kosztów zależy tego czy jest to grób pojedynczy czy podwójny oraz od stanu pierwotnego grobu, a ściślej mówiąc od tego, co pracownicy firmy zastaną pod nagrobkiem – dodaje. 

Na tradycyjny katolicki pogrzeb składają się oczywiście liturgia słowa i eucharystia oraz kondukt żałobny i ceremonia złożenia do grobu. W parafiach wiejskich przysłowiowe „Bóg zapłać” jest elastyczne i na ogół kształtuje się zwyczajowo kształtują się zwyczajowo na poziomie od 200 do nawet 500 zł. Jedna z mieszkanek powiatu wolsztyńskiego wspomina, że poprzedni proboszcz zamiast koperty preferował koszyczek na biurku, do którego wierni przychodzący prosić o chrzest, ślub czy ostatnią posługę wkładali gotówkę. – Gołym okiem było wiadomo ile, kto dał – śmieje się parafianka, ale nie przypomina sobie, by kapłan uzależniał „jakość” posługi od kwoty. W miastach często obowiązują nieoficjalne cenniki, ale szczegóły zdradzane są wyłącznie interesantom. Na przykład w Grodzisku Wielkopolskim, „Bóg zapłać” za mszę pogrzebową w jednym z kościołów to 300 zł. „Techniczną” obsługę ceremonii zapewni natomiast zakład pogrzebowy. Usługa kosztuje od 800 do 1 tys. zł, a jeśli trzeba zapewnić także kwiaty, kwota rośnie o 100 – 200 zł za każdą większą wiązankę lub wieniec. Zakład może też pomóc w organizacji oprawy muzycznej. Koszt wynajęcia muzyka waha się od 150 do 250 zł w zależności od tego czy pogrzeb odbywa się na miejscu, czy nie. 

Prosta kalkulacja pokazuje, że tylko zakładowi pogrzebowemu trzeba zapłacić minimum 4 tys. 500 zł i kolejne kilkaset księdzu i organiście. Gdyby nie było pandemii, żałobników wypadałoby też zaprosić na stypę, a potem trzeba jeszcze postawić nagrobek. Skromnie licząc, to nawet 12 tys. zł. Polska Izba Branży Pogrzebowej zrzeszająca przedsiębiorców pogrzebowych z całego kraju od lat stara się o podniesienie kwoty zasiłku pogrzebowego wypłacanego przez ZUS i KRUS. Cztery lata temu mówiło się o 6 tys. zł. Dziś, zdaniem członków PIBP, zasiłek powinien być dwukrotnie wyższy. 

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News