NewsNOWY TOMYŚL

Strefa zamieszkania? W urzędzie dalej nie wiedzą, kiedy będzie, ale już wiedzą, co ona oznacza2 min na czytanie

News - Strefa zamieszkania? W urzędzie dalej nie wiedzą, kiedy będzie, ale już wiedzą, co ona oznacza - myregion

W sierpniu minie rok, od kiedy zaczęto poważnie mówić o tym, by ulice wokół Placu Niepodległości w Nowym Tomyślu objąć strefą zamieszkania. Czyli taką, gdzie to pieszy ma pierwszeństwo, a nie kierowca samochodu. Mimo upływu wielu miesięcy nadal niewiadomo, kiedy strefa mogłaby powstać i tym samym poprawić bezpieczeństwo w centrum miasta. 

Wiceburmistrz Adrianna Zielińska w odpowiedzi na nasze pytania nie przechodzi szybko do meritum, ale skupia się na tym, by szczegółowo wyjaśnić, czym strefa zamieszkania jest. Wiceburmistrz tłumaczy więc, że strefy wyznacza się najczęściej na dużych osiedlach, a czasem także w rejonach domków jednorodzinnych. – Są to miejsca, w których z jednej strony piesi zyskują szczególne prawa, a z drugiej kierowcy muszą podporządkować się wielu przepisom ograniczającym swobodę ich poruszania się – wyjaśnia Adrianna Zielińska, która na tym nie poprzestaje. 

Wiceburmistrz precyzuje, że w strefach piesi mają bezwzględne pierwszeństwo nad kierowcami. – Takie strefy są tworzone w celu ułatwienia pieszym swobodnego poruszania się w pobliżu ich domów. Służą między innymi zapewnieniu bezpieczeństwa nie tylko dorosłym, ale i dzieciom – opisuje wiceburmistrz. Dodaje nawet, że w strefie zamieszkania mogą bez opieki poruszać się dzieci, które nie skończyły jeszcze siedmiu lat. I konkretnie wskazuje, dlaczego tak jest, przywołując stosowne przepisy. Choć nie do końca wiadomo po co, skoro pytaliśmy urząd o to, kiedy przystąpi do utworzenia strefy zamieszkania, dlaczego procedury trwają tak długo i jaki wpływ na te procedury pandemia, bo tak wiceburmistrz tłumaczyła ich przeciąganie się przed kilkoma tygodniami. 

Ale Adrianna Zielińska nie odpowiada właściwie na żadne z pytań. Na koniec wywodu o strefie zamieszkania informuje tylko, że ma ona powstać w centrum miasta (co już wiadomo), na dwóch ulicach z czterech otaczających Plac Niepodległości (czego nie było wiadomo). I dodaje, że opracowano projekt organizacji ruchu, który w „chwili obecnej” jest opiniowany. Niewiadomo jednak przez kogo. Wiadomo za to, że w plany okiem mieli rzucić Policjanci. Ale ci niedawno przyznawali, że nadal czekają. Co więc pozostaje mieszkańcom, którzy też czekają aż strefa powstanie? Cóż, też czekać.

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News