NewsNOWY TOMYŚL

Starosta ma dość: To nie ja jestem winien kolejek w przychodniach!2 min na czytanie

News - Starosta ma dość: To nie ja jestem winien kolejek w przychodniach! - myregion

– Dotarła do mnie pogłoska, że to starosta wydał zarządzenie, które spowodowało kolejki do przychodni. Postanowiłem natychmiast to uciąć, bo to nieprawda i absurd. To jest akt desperacji w kwestii sytuacji w przychodniach i zrzucania odpowiedzialności na osoby, które nie mają z tym nic wspólnego – mówi starosta powiatu nowotomyskiego, Andrzej Wilkoński.

W oświadczeniu szef powiatu napisał, że kolejki przed przychodniami są „tylko i wyłącznie wynikiem decyzji osób zarządzających tymi placówkami”. – O sposobie przyjmowania pacjentów decyduje dana przychodnia. Nie są one nadzorowane przez Starostwo Powiatowe w Nowym Tomyślu, w związku z tym działają niezależnie i nie mamy wpływu na podejmowane przez przychodnie decyzje – wyjaśnia w oświadczeniu starosta.

Nam mówi, że po sygnałach od mieszkańców i tym co sam obserwuję napisał do NFZ, by skontrolowano funkcjonowanie przychodni. – Dostałem odpowiedź, żeby wskazać, która nie działa. Tymczasem trzeba sprawdzić wszystkie! – mówi Andrzej Wilkoński. Siedziba urzędu, którym kieruje, jest akurat naprzeciwko jednej z przychodni. – Ludzie stoją na dworze, zdarzało się nawet, że po 15 osób. Mogą być dla siebie nawzajem zagrożeniem. Pacjenci nie zasłużyli na takie traktowanie – podkreśla nowotomyski starosta

Andrzej Wilkoński wyjaśnia, że zwrócił się kiedyś do jednej z przychodni z pytaniem, dlaczego tak jest. – Usłyszałem, że to wina pacjentów, którzy przychodzą za szybko – mówi, choć jego zdaniem przyczynia się do tego stan obiektów, gdzie siedziby mają przychodnie. – Gdyby poczekalnie były duże, można by ograniczyć limit osób o połowę i jeszcze by się zmieścili. Tymczasem budynki pamiętają poprzednią epokę i są w tej sytuacji za małe – dodaje Andrzej Wilkoński.

JP

Podziel się informacją ...
  • 19
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    19
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News