NewsWOLSZTYN

Sołtys Stradynia obchodzi okrągły jubileusz. Odebrał gratulacje z rąk burmistrzów2 min na czytanie

News - Sołtys Stradynia obchodzi okrągły jubileusz. Odebrał gratulacje z rąk burmistrzów - myregion

Roman Andrys na początku swojego sołtysowania zabiegał o postawienie budki telefonicznej na żetony. Od tamtej chwili minęło 30 lat i zmieniło się wszystko. No, może prawie wszystko, bo pan Roman nadal jest sołtysem Stradynia.

Dzisiaj (17.03.) w wolsztyńskim ratuszu burmistrz Wojciech Lis spotkał się z sołtysami z okazji ich święta. Była okazja do życzeń i gratulacji dla wszystkich gospodarzy wsi. Szczególnie uhonorowano Romana Andrysa ze Stradynia, który w tym roku obchodzi okrągły jubileusz i ma w tej chwili najdłuższy staż wśród wszystkich kolegów i koleżanek sołtysów w gminie.

Andrys doskonale pamięta pierwsze wybory, które wygrał. – To było 18 stycznia 1991 roku. Przyszło 13 osób – wspomina przyznając, że nie ma co się dziwić, bo we wsi mieszka około stu osób, choć w ostatnich latach przybyło kilka nowych domów. Pan Roman opowiada, że w latach 90. najpilniejszą potrzebą Stradynia była rozbudowa świetlicy wiejskiej, w której nie było łazienek, a wodę ciągnięto z węża. – Dobudowaliśmy zaplecze sanitarne. Dzisiaj na sali są wszystkie media – woda, gaz i kanalizacja. Mamy wszystko, co potrzebne naszym mieszkańcom, a sala może przyjąć 60 osób. W czasach przed pandemią odbywało się tutaj kilka uroczystości okolicznościowych rocznie, głównie komunie – cieszy się sołtys.

W kolejnych latach Andrys zaangażował się w pracę jeszcze bardziej. W kadencji 1994 – 1998 był radnym miejskim w Wolsztynie, należał też do zarządu gminy. Z tamtych czasów najbardziej zapamiętał budowę gazociągu. W 2002 roku zarządy zostały zastąpione przez wybieranych w wyborach bezpośrednich wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Andrys podkreśla, że dobrze mu się współpracuje z mieszkańcami . Gdy niedawno poprosił o wparcie przy budowie placu zabaw, nie rozczarował się. Przyznaje też, że stara się słuchać mieszkańców, a to uczy pokory. Cieszy się, że we wsi coś po nim zostanie. Z niedokończonych spraw marzy o drodze. Jeszcze gdy był radnym powiatowym, przygotowano projekt na odcinek ze Stradynia w stronę Kębłowa, aż do ulicy Nowej. To około 3 kilometry, ale inwestycja może kosztować nawet 10 mln zł. Ma nadzieję, że uda się zdobyć dofinansowanie i budowa dojdzie do skutku.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News