Artykuł informacyjny

Siedlec inwestuje w infrastrukturę4 min na czytanie

Artykuł informacyjny - Siedlec inwestuje w infrastrukturę - myregion
default

Długo wyczekiwana ścieżka z Belęcina do Zakrzewa oddana do użytku. To dowód na to, że można pokonać trudności, bo tych podczas tej inwestycji nie brakowało. I przykład tego, że współpraca… popłaca, co w gminie Siedlec jest już normą, a o jej efektach często mówią marszałkowie, posłowie i wojewodowie.

Kolejny rowerowy trakt to ulga dla mieszkańców, ale nie ma co ukrywać, że też ulga dla samorządowców. Bo perypetie związane z tą inwestycją trwały od kilku lat, kiedy okazało się, że na przeszkodzie stanął dawny cmentarz. Ówczesne władze powiatu podnosiły, że ścieżki obok niego poprowadzić nie można, Siedlec upierał się, że można. I to drugi z samorządów dopiął swego, przygotowując odpowiednią dokumentację i udowadniając, że to jak najbardziej zgodne z prawem, ale i bezpieczniejsze dla rowerzystów. Nie muszą oni bowiem przekraczać ulicy, nie ma też dodatkowych kosztów związanych z budową przejścia. Jest za to kolejne odhaczone zadanie i są perspektywy na kolejne, również te związane z infrastrukturą rowerową.

Tylko w ostatnich latach Siedlec zainwestował w rozwój ponad 20 mln zł, a jedną z kluczowych inwestycji był remont drogi 303. Jak mówił podczas otwarcia poseł Killion Munyama, realizacja tak dużego zadania pokazuje, że środki finansowe powinny zostawać w samorządach. W podobnym tonie wypowiadał się Jakub Rutnicki wskazując, że nieprawdą jest, iż w Polsce nie buduje się dróg. – W Siedlcu mamy dowód, że się je buduje, a to za sprawą ludzi, którzy dbają, by gmina otrzymywała dofinansowania – zaznaczał parlamentarzysta. Dziś nie ma co ukrywać, że dobry lobbing, czytaj współpraca, sprawił też, że niebawem ruszy budowa obwodnicy Żodynia, co jest ewenementem w skali kraju. Głównie dlatego, że o pieniądze biło się mnóstwo samorządów, a to

Siedlec, jako jedyny w regionie, wywalczył ponad 30 mln zł. Co istotne, nowa trasa nie będzie jedynym, co w ramach inwestycji powstanie.

W ciągu obwodnicy ma być też wybudowana ścieżka rowerowa i żal jedynie, że tak sprawnie nie idzie budowanie na spółkę z gminą Wolsztyn. Nie trudno dziwić się więc mieszkańcom, że pomstują na niedokończony trakt między Siedlcem a Powodowem. Problem jednak w tym, że droga jest powiatowa, a to gmina Wolsztyn deklarowała, że do budowy ścieżki dołoży. A co wyszło z tych deklaracji? To widać gołym okiem i pozostaje liczyć, że w końcu ktoś się opamięta i wywiąże z danego słowa.

Bo słowo droższe od pieniądza, choć i tych drugich w Siedlcu nie brakuje. Dowodem napływu środków finansowych do gminy, ale i rozsądnego zarządzania tym, czym gmina dysponuje, są nie tylko tak duże inwestycje, jak obwodnica. Zrównoważony rozwój to też mniejsze zadania infrastrukturalne, jak droga w Jażyńcu za 300 tys. zł, pierwszy etap drogi w Małej Wsi za 200 tys. zł czy nowa nawierzchnia na drodze w Kiełpinach. Nie można też zapominać o remoncie trasy ze Starej Tuchorzy do Powodowa za 6,9 mln zł czy wymieniana wielokrotnie budowa sieci kanalizacyjnej.

A wracając do ścieżek – już w 2018 roku Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich zadeklarował, że wykona projekt ścieżki rowerowej do Chobienic, przy wsparciu finansowym gminy Siedlec.W 2018 roku gmina zleciła wykonanie map do celów projektowych i przekazała WZDW. Ta inwestycja może stanowić wisienkę na infrastrukturalnym torcie, bo wspomniany odcinek nie należy do bezpiecznych. Co też ważne, przy okazji budowy traktu ma być odnowiona nawierzchnia trasy. O konkretnych terminach będzie można mówić niebawem, ale trzeba wspomnieć, że WZDW, jak wszystkie instytucje, ma ograniczone fundusze i cieszy fakt, że część z nich trafi do Siedlca.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne