NewsNOWY TOMYŚL

Siedem szczytów zdobytych, a to nie wszystko. Kasia skacze też ze spadochronem!3 min na czytanie

News - Siedem szczytów zdobytych, a to nie wszystko. Kasia skacze też ze spadochronem! - myregion

Jej pasją są góry. Od 7 lat prawie co roku zdobywa jeden szczyt Korony Polskich Gór. Mimo tego, że na zanik mięśni choruje od urodzenia. Jak zmienia się jej choroba? – Przede wszystkim postępuje – mówi Kasia. Wyjaśnia, że nie jakoś bardzo gwałtownie, ale z biegiem lat widzi różnicę. Jako dziecko potrafiła się sama ubrać, rozebrać, obracać na boki, przesiadać z miejsca na miejsce. Dziś w prostych, codziennych czynnościach potrzebuje sporo pomocy. W trakcie swojej choroby przeszła mnóstwo wizyt w szpitalach, operacji, a nawet ratowań życia. Od 12 lat jest pod stałą opieką paliatywną, ma swój własny respirator, z którego korzysta w zależności od samopoczucia. 

News - Siedem szczytów zdobytych, a to nie wszystko. Kasia skacze też ze spadochronem! - myregion

Kasia opowiada, że szczyty udaje je się zdobywać dzięki ludziom, którzy odważyli się pokazać jej kawałek naszego cudownego świata. Sama nigdy nie mogłaby się w wielu miejscach pojawić. To jest duże wyzwanie nie tylko dla niej, ale też dla kogoś, kto się tego podejmuje. Góry to już coś więcej niż spadochroniarstwo, które Kasia również pokochała – w nich jesteśmy kilka, czasami kilkanaście godzin. Jej towarzysze muszą dbać o siebie i dodatkowo o nią, by nie było jej zimno i oddech dał radę, ale na szczęście w górach oddycha jej dobrze. Mieszkanka gminy Zbąszyń wspomina, że wszystko zaczęło się od lotniska spadochronowego, na którym spotkała swoich przyszłych przyjaciół. – Oni właśnie okazali się jej mięśniami i motywacją, że można zdobyć więcej niż mi się śni. I tak zdobywaliśmy Śnieżkę, Babią Górę, Turbacz, Tarnicę, Śnieżnik, Skrzyczne i Czupel – opowiada Kasia. 

News - Siedem szczytów zdobytych, a to nie wszystko. Kasia skacze też ze spadochronem! - myregion

Kasia na wyprawy zabiera osoby, które pomagają jej w w całej logistyce. Przygotowują jej jedzenie, ubierają, rozbierają, kąpią. Jak mówi, to są jej mięśnie, których ona nie ma. – Jestem szczęśliwa, że mogłam w swoim życiu spotkać takich ludzi, którzy pozwalają na chwilę zapomnieć o chorobie, które sprawiają, że mam możliwość poczuć namiastkę samodzielności – podkreśla mieszkanka gminy Zbąszyń. Zaznacza, że w górach wszyscy są różni i nie ma litości. – Gdyby te osoby mnie nie lubiły, nie chodziły by ze mną co roku, by przez cały weekend fizycznie się męczyć – śmieje się Kasia. Dodaje, że wyjazdy są dla niej częścią rehabilitacji. – Mimo panującej sytuacji w kraju nie poddaję się, a staram się żyć i wykorzystywać najlepiej swoje dni – puentuje zdobywczyni. 

opr. ŁR

Kasię można wesprzeć poprzez portal Patronite. Zebrane pieniądze Kasia przeznacza na realizację swoich pasji. Wystarczy wejść na stronę patronite.pl/kasiasmialek. Można też oddać jeden procent podatku. Dane: Fundacja Pomoc Osobom Niepełnosprawnym “Słoneczko”, 77-400 Złotów, Stawnica 33, KRS 0000186434, Spółdzielczy Bank Ludowy Zakrzewo Oddział Złotów, Nr konta 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010Z dopiskiem na leczenie Katarzyny Śmiałek symbol 169/s

News - Siedem szczytów zdobytych, a to nie wszystko. Kasia skacze też ze spadochronem! - myregion
Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News