NewsWOLSZTYN

Są chętni na samoloty z Powodowa. Maszyny miałyby trafić do muzeum wojskowego2 min na czytanie

News - Są chętni na samoloty z Powodowa. Maszyny miałyby trafić do muzeum wojskowego - myregion

Pilskie Stowarzyszenie Historyczno – Militarne zwróciło się do powiatu wolsztyńskiego z prośbą o pomoc w tworzeniu Pilskiego Muzeum Wojskowego. Członkowie stowarzyszenia wystąpili o przekazanie na ten cel dwóch samolotów znajdujących się w posiadaniu Zespołu Szkół Technicznych i Rolniczych w Powodowie. 

To PZL TS 11 Iskra oraz MiG 21 UM, które używane były jako pomoce dydaktyczne w technikum lotniczym w Powodowie. Czteroletnia szkoła od 2002 r. kształciła obsługę naziemną lotnisk – techników awioników i mechaników lotniczych, a jej absolwenci otrzymywali Europejski Certyfikat Technika Awionika obsługi technicznej statków powietrznych, ważny we wszystkich państwach Unii Europejskiej i nie tylko. Szkoła przetrwała kilkanaście lat kształcąc w każdym roczniku od kilku do kilkunastu uczniów. Niestety, potem kierunek został zlikwidowany z powodu coraz mniejszego zainteresowania. Pozostały wspomnienia i dwie maszyny – dzieło polskiej i radzieckiej myśli technicznej z lat 50, które należą dziś wyłącznie do historii lotnictwa. 

Pilskie Muzeum Wojskowe prowadzone przez Pilskie Stowarzyszenie Historyczno – Militarne gromadzi zbiory związane z historią wojskowości, techniką wojskową i militarną historią Piły. – Wśród eksponatów ma samochody ciężarowe, transportery opancerzone, wozy zabezpieczenia technicznego i czołgi. Twórcy muzeum gromadzą także eksponaty związane z lotnictwem szturmowym, bo jak podkreślają – po II wojnie w Pile stacjonowały aż dwa pułki wyposażone w odrzutowe samoloty szturmowe. Podkreślają, że najcenniejszym eksponatem w ich zbiorach jest samolot Su-22 M4 i że większość ich eksponatów jest sprawna technicznie, bo taka forma prezentacji jest atrakcyjna dla zwiedzających. 

Czy Iskra i MiG trafią do zbiorów pilskiego muzeum jeszcze nie wiadomo. Samoloty nadal stoją w szkolnym warsztacie i jak podkreśla starosta, najpierw decyzję musi podjąć Artur Walczak. – Mortezaei. – Wahamy się. Raczej wolelibyśmy, aby póki co pozostały one w szkole. Osobiście żal by mi ich było, głównie chyba przez sentyment i pamięć płk Werenicza, inicjatora powstania Europejskiego Technikum Lotniczego w Powodowie, ale przecież nie będę tej decyzji podejmował jednoosobowo – mówi Jacek Skrobisz. I dodaje, że w szkole wciąż znajduje się sporo sprzętu po technikum lotniczym, który najprawdopodobniej zostanie przekazany Uniwersytetowi Zielonogórskiemu. 

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News