NewsWOLSZTYN

Rodzice pytają dlaczego personel przedszkoli nie jest zaszczepiony?2 min na czytanie

News - Rodzice pytają dlaczego personel przedszkoli nie jest zaszczepiony? - myregion

W poniedziałek (19.04.) przedszkolaki mogą wrócić do placówek, ale rodzice niektórych z nich mają wątpliwości co do ich bezpieczeństwa, bo kilka tygodni po szczepieniach nauczycieli zaczęły do nich docierać informacje, że mówienie o szczepieniu pracowników obsługi przedszkoli to był zwykły pic na wodę. – Owszem, chętne nauczycielki się zaszczepiły, ale to nie one odbierają od nas dzieci rano i rozprowadzają po salach i nie one nam dzieci wydają – podkreślają rodzice. – Okazuje się, że podobno panie, które się tym zajmują, nie są zaszczepione. Czy to prawda? – pytają.

Rodzice podkreślają, że to nie jest atak na przedszkola, a tym bardziej pracownice. – Chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci i tych pań oraz nasze – zaznaczają. – Gdzie tu logika? Oczywiście to dobrze, że nauczycielki są zaszczepione, ale nauczycielka przebywa z dziećmi w sali. Ma ich jedną grupę, więc ma kontakt z ograniczoną liczbą maluchów. Tymczasem panie, które rano rozprowadzają dzieci do sal mają kontakt – jak leci, ze wszystkimi, a to idealne warunki do transmisji wirusa na całe przedszkole, a potem rodziny dzieci – wyjaśniają.

Monika Bober, dyrektor Gminnego Zespołu Obsługi Ekonomicznej i Administracyjnej Oświaty w Wolsztynie, przyznaje rację rodzicom przedszkolaków. – Osobiście też mi się to nie podoba, ale kwestię szczepień szkół, przedszkoli i żłobków regulowały kolejne rozporządzenia, które precyzyjnie określały, którym grupom pracowników szczepienia przysługują – wyjaśnia. – I o ile w żłobkach szczepieni byli wszyscy pracownicy, którzy wyrazili taką chęć, o tyle w przedszkolach mogli to być tylko nauczyciele, pomoce nauczycieli oraz woźne oddziałowe – dodaje.

– O tym, kto mógł zostać zaszczepiony nie decydował rzeczywisty zakres obowiązków pracownika i to czy podczas wykonywania pracy ma osobisty kontakt z dziećmi, czy nie, ale to, co ma wpisane w angażu. Ani ja, ani dyrektorzy placówek nie mieliśmy na to żadnego wpływu – tłumaczy Monika Bober. – A zapytany o to wprost minister Czarnek powiedział, że to niedopatrzenie, ale on nie umie wybrać czy ważniejsze jest zaszczepienie pacjentów onkologicznych, osób 60 plus czy wszystkich pracowników oświaty i błąd ten nigdy nie został naprawiony – dodaje, że takich pominiętych w rozporządzeniu pracowników przedszkoli jest sporo i niestety wszyscy oni muszą czekać na szczepienie swoich grup wiekowych.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News