NewsWOLSZTYN

Radni nie przyszli na komisję w sprawie donosu na urzędników ratusza2 min na czytanie

News - Radni nie przyszli na komisję w sprawie donosu na urzędników ratusza - myregion

Komisja rewizyjna rady miejskiej miała dziś zakończyć prace nad wyjaśnieniem potencjalnych nieprawidłowości dotyczących zlecania przez trzech urzędników ratusza prac na rzecz gminy swoim krewnym. To skutek czynności podjętych w tej sprawie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które po otrzymaniu zawiadomienia wystąpiło do ratusza o wyjaśnienia.

Niestety. Z dziewięciorga członków komisji rewizyjnej na dzisiejszym posiedzeniu (4.06.) zjawiły się trzy: przewodniczący Krzysztof Rozynek oraz radni Paweł Kopciuch i Lech Daleki. Pojawił się także przewodniczący rady Jarosław Adamczak, który nie jest członkiem komisji rewizyjnej. – Troje radnych poinformowało, że nie będą obecni. To Olga Hubert, Maria Piosik i Jarosław Wróblewski. Powodów ich nieobecności nie znam, bo radni się w takich sytuacjach nie tłumaczą – mówi Krzysztof Rozynek. – Nieobecność pozostałych trojga członków: Marcina Klessy, Damiana Kotlarskiego i Lucyny Lisowskiej była dla mnie zaskoczeniem, niemniej w związku z brakiem wystarczającej liczby radnych, posiedzenie się nie odbyło i został wyznaczony nowy termin – dodaje.

Jak podkreśla Krzysztof Rozynek, termin posiedzenia był radnym znany od dawna i nikt nie kwestionował tego, że wypada on w długi weekend czerwcowy. – Przed podaniem ostatecznego terminu każdego posiedzenia kontaktuję się z radnymi, zwłaszcza nauczycielami i sprawdzam, czy proponowany przeze mnie termin im odpowiada – podkreśla przewodniczący komisji. Nowy termin posiedzenia został wyznaczony na wtorek (8.06.) na godz. 14.00. Czy tym razem uda się zebrać quorum? To się okaże.

Część radnych miejskich przyznaje w nieoficjalnych rozmowach, że sytuacja jest dla nich niekomfortowa, bo dobrze znają urzędników podejrzewanych o nieprawidłowości. Oficjalnie, podczas sesji, na której temat był poruszany po raz pierwszy, też tylko część radnych opowiadała się za rzetelnym wyjaśnieniem sprawy.

– Już podczas pierwszego posiedzenia komisji, gdy wysłuchaliśmy wyjaśnień urzędników, burmistrz stwierdził: Widzicie państwo, moi ludzie są czyści”, a moim zdaniem wszystko, co zostało opisane w zawiadomieniu do CBA znalazło odzwierciedlenie w faktach – mówi radny Paweł Kopciuch. – Urzędnik, który został oskarżony o wyciek nagrań z monitoringu miejskiego został natychmiast zwolniony dyscyplinarnie, a osoby zamieszane w tę sprawę nadal pracują w urzędzie – dodaje.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News