NewsWOLSZTYN

Radni mówią o zakusach seniorów, a Stanisław Piosik komentuje: Niektórzy się nas boją2 min na czytanie

News - Radni mówią o zakusach seniorów, a Stanisław Piosik komentuje: Niektórzy się nas boją - myregion

Grupa inicjatywna czerech wolsztynian: Stanisław Piosik – były wójt gminy Siedlec, radny powiatowy i poseł, były radca prawny urzędu miejskiego – Aleksander Adamczak, przedsiębiorca i członek zarządu Powiatowego Zrzeszenia Handlu i Usług – Jerzy Łabonarski oraz były burmistrz Wolsztyna i radny powiatowy – Jan Koziołek wystąpiła z wnioskiem o utworzenie Miejskiej Rady Seniorów. W staraniach wspiera ich Uniwersytet Trzeciego Wieku.

– Długo pracowaliśmy nad kwestią statutu, przeanalizowaliśmy wiele statutów już działających rad i za wzór wybraliśmy naszym zdaniem najlepszy statut Miejskiej Rady Seniorów w Poznaniu. Konsultowaliśmy go z burmistrzem i radnymi, pojawiło się kilka poprawek – mówi Stanisław Piosik. Na tym jednak nie koniec, bo radni ponownie spotkali się w tej sprawie we wtorek (20.04.). – Chcieliśmy wziąć udział w tej komisji. Pytaliśmy czy bylibyśmy potrzebni, żeby przedyskutować zmiany, ale nikt nie był zainteresowany naszym udziałem – dodaje.

Projekt statutu Miejskiej Rady Seniorów stworzony przez radnych miejskich ma być gotowy w przyszłym tygodniu. Radni podkreślają, że apetyty seniorów co do zakresu działania i wydawania opinii na każdy temat – w tym pałacu i dworca, są zbyt duże i wykraczają daleko poza ustawowe kompetencje takich rad. Podkreślają przy tym, że Rada Seniorów powinna się zajmować sprawami seniorów.

Tymczasem Stanisław Piosik podkreśla, że każda decyzja władz dotycząca aspektów życia społecznego, kulturalnego czy gospodarczego gminy, to decyzja dotycząca także seniorów. Dlatego jego zdaniem nie ma nic dziwnego w tym, że chcą doradzać m.in. w sprawie zagospodarowania pałacu, centrum komunikacyjnego, pobudzenia gospodarczego centrum miasta, gdzie pustoszeje coraz więcej witryn oraz wykorzystania potencjału jezior.

Wolsztyn jest ładnym miastem, które może się rozwijać, ale nie wykorzystuje wystarczająco swoich możliwości. – A Parowozownia? Kiedyś w końcu skończą się dotacje z samorządów i co wtedy? – pyta Stanisław Piosik. – Warto usiąść i porozmawiać. Wysłuchać różnych argumentów i pomysłów, i zamiast we wszystkich upatrywać wrogów, zastanowić się nad najlepszymi propozycjami – przekonuje, że tu nikt nikogo nie chce wygryźć. – Niech młodzi rządzą. My chcemy pracować na rzecz miasta i jego mieszkańców bez żadnej gratyfikacji, społecznie – podkreśla.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News