NewsNOWY TOMYŚL

PSZOK praktycznie nie działa i ludzie nie mają wyboru. Wyrzucają pod śmietnik2 min na czytanie

News - PSZOK praktycznie nie działa i ludzie nie mają wyboru. Wyrzucają pod śmietnik - myregion

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Nowym Tomyślu ma kłopot, bo mieszkańcy wystawią pod altany śmietnikowe wszystko. Także to, co nie powinno tam trafiać, jak na przykład meble. Prezes Andrzej Funka podkreślał niedawno, że większość mieszkańców przestrzega zasad, ale łyżka dziegciu jest w stanie zepsuć beczkę najlepszego miodu.

Dlaczego mieszkańcy łamią przepisy? – Mam do wyrzucenia stare meble, ale PSZOK przyjmuje gabaryty tylko w środę i tylko w godzinach od 10 do 17, a ja w tym czasie jestem w pracy – mówi jeden z lokatorów zastanawiając się czy to normalne, żeby musieć brać urlop, by pozbyć się starej kanapy? – Zadzwoniłem tam i zapytałem co mam zrobić, jeśli nie mogę w tych godzinach do nich przyjechać? Uprzejmy pan zasugerował mi wyraźnie, że ludzie wystawiają pod śmietnik – dodaje.

– Nie będę tego nawet komentował… – mówi prezes Funka. – Gdyby ten człowiek był rozsądny, to poleciłby dzwonić do administracji. Każdy mieszkaniec może zgłosić potrzebę wywiezienia odpadów, umówić się z nami i za opłatą załatwimy sprawę – dodaje, że po zmianie przepisów nie ma już „bieżącego elastycznego wywozu”, więc pozbycie się czegoś od ręki nie wchodzi w rachubę. Mieszkaniec będzie musiał poczekać na usługę jeden czy dwa dni, a meble musi w tym czasie gdzieś przechować. – W mieszkaniu albo na klatce schodowej – radzi Andrzej Funka.

Jeden kurs melexa kosztuje 50 zł i zdaniem prezesa rozwiązuje to problem, ale zdaniem lokatora nie do końca, bo transport to połowa sukcesu i nie o niego tu chodzi. – W dalszym ciągu chodzi o czas, którym trzeba dysponować, by zbędnych gratów się pozbyć. Spółdzielnia pracuje od 7 do 15 – mówi lokator. – W innych miastach są określone dni, w które można takie rzeczy po prostu wystawić i firma zbiera. No i nie rozumiem dlaczego miałbym dodatkowo płacić za odbiór czy transport. W końcu płacę i za śmieci, i czynsz, a pracownicy spółdzielni nie robią tego ekstra po robocie, tylko w godzinach pracy, za którą otrzymują pensje – podkreśla.

EI

Podziel się informacją ...
  • 7
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    7
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News