REGION

Przez wirusa mniej ludzi i… mniej pożarów. I choć jest sucho, to pali się rzadziej3 min na czytanie

REGION - Przez wirusa mniej ludzi i… mniej pożarów. I choć jest sucho, to pali się rzadziej - myregion

W ostatnim tygodniu na terenie działania straży pożarnej z Wolsztyna, Grodziska Wielkopolskiego i Nowego Tomyśla zanotowano pięć pożarów traw i nieużytków, lasów i parków.

Jak podaje Państwowa Straż Pożarna w Wolsztynie w Niałku Wielkim zapaliły się trzciny nad Jeziorem Berzyńskim. Spłonęło 15 mkw. Natomiast w Osłoninie paliła się ściółka w lesie. Tu straty były większe, bo z dymem poszło 50 mkw. Prawdopodobną przyczyną tych pożarów były podpalenia lub nieostrożne obchodzenie się z ogniem.

Natomiast oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Wielkopolskim mł. bryg. Marcin Nowak informuje, że na terenie tej jednostki nie zanotowano w tym tygodniu żadnych pożarów tego typu.

Z kolei na terenie działania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu spłonęło 250 mkw. suchej trawy w parku miejskim, w Przyłęku 5 mkw., a w Koninie koło Lwówka nieużytek rolny o powierzchni 30 mkw. Jak mówi oficer prasowy PSP w Nowym Tomyślu asp. sztab. Andrzej Łaciński, na taką małą ilość pożarów o tej porze roku i przy takiej suszy, jaką mamy, składa się kilka przyczyn. 

Służby bardzo dobrze współpracują ze sobą. Nadleśnictwa stale monitorują podległe im tereny i alarmują strażaków. Dlatego gaszą oni pożary w zarodku, tak jak ten w Przyłęku. Ważna jest także prewencja i ciągłe uświadamianie ludziom, że wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym. A w tym roku mimo tak niskiego poziomu wód gruntowych i praktycznie bezśnieżnej zimy mamy do czynienia z epidemią koronawirusa, która ograniczyła bardzo znacząco wycieczki do lasu i też ma to wpływ na małą ilość zdarzeń – dodaje Andrzej Łaciński.
RED

fot. Archiwum redakcji

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w REGION