NewsREGION

Przerażająca statystyka utonięć. W niecałe trzy miesiące życie straciło 80 osób3 min na czytanie

News - Przerażająca statystyka utonięć. W niecałe trzy miesiące życie straciło 80 osób - myregion

Tylko od pierwszego kwietnia do 18 czerwca utonęło w Polsce ponad 80 osób, z czego aż pięć jednego dnia – w sobotę 18 czerwca, kiedy życie stracił m.in. 28-latek, który późnym wieczorem wszedł do Jeziora Dominickiego w Boszkowie, niedaleko Przemętu. Wcześniej również dochodziło do tragedii w naszym regionie, także w tym roku. 

Ostatnia z nich miała przed miesiącem zaledwie kilkanaście kilometrów od Boszkowa. W Jeziorze Wieleńskim życie stracił 69-letni głogowianin, który wybrał się na ryby z kolegą. Wędkarstwo było jego pasją, a do gminy Przemęt przyjeżdżał systematycznie, od lat. Policja ustaliła, że do Osłonina przybył dwa dni wcześniej, a jego zwłoki znaleziono dwa dni później. Mimo zarządzonej przez prokuratora sekcji zwłok nie udało się ustalić, dlaczego znalazł się w wodzie i jaka była przyczyna utonięcia. – Wstępnie wykluczyliśmy udział osób trzecich – mówiła w maju Magdalena Kasprzak z Prokuratury Rejonowej w Wolsztynie. Nie są też znane przyczyny utonięcia 72-latka, który stracił życie w stawie naprzeciwko domu. 

Do tego dramatu doszło w sierpniu ubiegłego roku w Augustowie (gm. Wielichowo). Zdarzenie zakwalifikowano jako nieszczęśliwy wypadek i również wykluczono udział osób trzecich. Podobnie jak w przypadku 59-letniego mieszkańca gminy Zbąszyń, który w ubiegłym roku chciał popływać w nieczynnym wyrobisku w Nądni (gm. Zbąszyń). Wyciągnęli go świadkowie i mimo reanimacji, a także pomocy strażaków i ratowników, nie zdołali przywrócić mu funkcji życiowych. Wielu mieszkańców regionu do dziś pamięta także tragedię sprzed trzech lat w Wąchabnie (gm. Siedlec). Bo życie stracił wówczas młody chłopak. – To był nasz przyjaciel… – mówili wówczas jego znajomi. 

Koledzy 20-latka, który utonął w Wąchabnie, z początku nie wierzyli, że mogło stać się coś złego. Zaznaczali, że na pewno nie pił alkoholu, bo przywiózł ich na plażę. Nie widzieli nawet, jak wchodził do wody. Z nadzieją patrzyli później na ratowników, którzy przeszukiwali jezioro. Na miejsce wezwano specjalną grupę z Poznania zaopatrzoną w sonar. I to dzięki niemu udało się po kilku godzinach odnaleźć ciało młodego mieszkańca Zbąszynka. Na ratunek było za późno, lekarz stwierdził zgon. A mieszkańcy miejscowości mówili później, że w Wąchabnie od 30 lat nie było takiej tragedii. Przyznawali też, że plaża nie jest strzeżona, ale wydawała się bezpieczna. Nie była, na co i w tym roku zwracają uwagę Policjanci

ŁR

Główne zasady bezpiecznej kąpieli to te związane z rozwagą. Funkcjonariusze upominają, by na plażach strzeżonych słuchać ratownika i zwracać uwagę na flagi – czerwona oznacza zakaz kapieli, biała to sygnał, że można się kąpać. Trzeba jednak pamiętać, że dno jeziora może gwałtownie się zmienić, mogą występować uskoki, a tak jest m.in. w Kuźnicy Zbąskiej. Nie powinno się kąpać w trakcie burzy i broń Boże po alkoholu. Bo nawet najmniejsza jego dawka do zagrożenie. Wypływając na tzw. głęboką wodę warto się asekurować, mieć przy sobie bojkę i czapkę na głowie, by być widocznym. I co najważniejsze – trzeba chronić dzieci. Bo nawet chwila wystarczy, by stracić je z oczu. A wtedy różnie może być. 

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News