GRODZISK

Przegrana Warty Poznań z Legią Warszawa na grodziskim stadionie. Powodów do dumy nie było2 min na czytanie

GRODZISK - Przegrana Warty Poznań z Legią Warszawa na grodziskim stadionie. Powodów do dumy nie było - myregion

Nie tak miało być. Spotkanie Warty Poznań z Legią Warszawa planowano na początek października. Wtedy, w dniu meczu, okazało się, że do jego rozegrania nie dojdzie. Na przeszkodzie stanęły zakażenia koronawirusem w zespole z Wielkopolski. Kolejni gracze otrzymywali pozytywne wyniki badań, a organizatorzy rozgrywek zdecydowali się przełożyć rywalizację na drugie dzień listopada. 

Zmiany w terminarzu sprawiły, że zamiast stadionu zapełnionego w połowie kibicami, w trakcie meczu słyszalni byli jedynie zawodnicy. Wszystko przez fakt, że rząd zakazał organizacji imprez sportowych z udziałem kibiców. Fanom piłki nożnej pozostało obejrzenie spotkania w telewizji. Kibice z Wielkopolski nie mogli być usatysfakcjonowani, bo pierwsza połowa była lekcją futbolu dla Zielonych. Ekipa pełniąca rolę gospodarzy mogła przyglądać się mistrzom Polski i starać się unikać kolejnych błędów. Zaczęło się już w dwunastej minucie, gdy Paweł Wszołek wykorzystał dogranie Filipa Mladenovicia. Warszawianie strzelili gola, bo defensywa Warty popełniała kolejne rażące pomyłki. 

Do przerwy Legia prowadziła 3:0. Wspomniany Serb w 24. minucie sam zdecydował się na strzał i pokonał Adriana Lisa. Nie minęło wiele czasu, a swoją bramkę zdobył Tomas Pekhart, lider klasyfikacji strzelców w PKO Ekstraklasie. Czech miał też kolejne dwie szanse, ale raz zabrakło mu szczęścia, a w drugim przypadku piłka odbiła się od słupka. Warszawianie czuli się na tyle pewnie, że po przerwie oszczędzali swojego etatowego bramkarza. Artura Boruca, byłego reprezentanta Polski zastąpił wówczas na boisku debiutant Cezary Miszta. 

W drugiej połowie spotkanie nie było już tak jednostronne. Poznaniacy zaczęli grać ofensywniej, korzystając z faktu, że Legia nie forsowała już tempa i nie atakowała tak często. Szansę w barwach warszawian dostali też rezerwowi, którzy w ostatnich tygodniach grali rzadziej. Stanęło na porażce 0:3. Kompromitacji nie było, ale deklasacja już tak. Mistrzowie Polski pną się w górę tabeli, za to Warcie wciąż pozostaje walka w grupie spadkowej. 

Zieloni po ośmiu rozegranych spotkaniach zajmują dwunastą lokatę z dorobkiem siedmiu punktów. W następnej kolejce drużyna Piotra Tworka zmierzy się na wyjeździe z innym beniaminkiem, Stalą Mielec. Spotkanie odbędzie się 7 listopada o godzinie 15:00.

KP

FOTO: Legia Warszawa

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK