REGION

Przedszkola i żłobki nie są gotowe na przyjęcie dzieci 6 maja. “Czekamy na konkretne wytyczne”2 min na czytanie

REGION - Przedszkola i żłobki nie są gotowe na przyjęcie dzieci 6 maja. “Czekamy na konkretne wytyczne” - myregion

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od środy (6.05.) możliwe będzie wznowienie działalności żłobków i przedszkoli. Wytyczne, które ukazały się na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej są jednak bardzo ogólne. Wiele wskazuje na to, że część placówek w naszym regionie nie wznowi działalności.

W gminie Siedlec deklarują, że placówki dla maluchów ruszą w środę. Pierwszeństwo mają mieć dzieci, których oboje rodzice pracują. W innych gminach mówi się o rozpoczęciu pracy z początkiem następnego tygodnia (11.05.), ale pewności nie ma. Piotr Hojan, burmistrz Grodziska Wielkopolskiego, najpierw komentuje sytuację cytatem. – Kruca, bomba! Mało casu! – mówi. A już na poważnie zwraca uwagę, że wytyczne ministerstwa nie są precyzyjne. Podkreśla, że trzeba przecież przygotować obiekty: stworzyć instrukcje bezpieczeństwa, kupić dozowniki i płyny, usunąć z sal to, co trudne w dezynfekcji, czy przeszkolić personel. Ponadto przygotowane muszą być też kuchnie, które od miesiąca są nieczynne. Podobnie jest w Wolsztynie. Obecnie sprawdzane jest, co gmina może przedszkolom i żłobkom zapewnić, aby było bezpiecznie. Problemem jest kwestia kadry, bo jej część to osoby w wieku przedemerytalnym, będące tym samym w grupie ryzyka. Nie powinny więc wracać do pracy. 

Na stronach internetowych wolsztyńskich przedszkoli ukazały się informacje, że rodzice mają się zgłaszać do placówek, a termin mija w poniedziałek (4.05.). Tyle tylko, że według wytycznych, do przedszkoli powinny chodzić tylko dzieci, które pilnie potrzebują opieki. Ponadto pierwszeństwo mają mieć pociechy pracowników systemu ochrony zdrowia, służb mundurowych, pracowników handlu i przedsiębiorstw produkcyjnych, czy realizujący zadania związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem koronawirusa. Tym samym nie wiadomo dziś, jak przyjmowanie dzieci do placówek ma wyglądać w praktyce. Nie jest również pewne, ile dzieci powinno być w grupie, po do tej pory ta liczba wynosiła 25. Teraz mówi się o 10 lub 14. 

Wracając do Grodziska, burmistrz tego miasta zwraca jeszcze uwagę, że nie ma informacji, jakie zajęcia powinny być prowadzone. Czy edukacyjne, czy tylko opiekuńcze. Piotr Hojan ma jednak nadzieję, że początek tygodnia przyniesie odpowiedź na wszystkie pytania. Liczy na to również Monika Bober, szefowa oświaty w Wolsztynie. 

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w REGION