NewsNOWY TOMYŚL

Prokurator w Kuślinie. Ruszyło śledztwo dotyczące ogołocenia drzew przy kościele2 min na czytanie

News - Prokurator w Kuślinie. Ruszyło śledztwo dotyczące ogołocenia drzew przy kościele - myregion

Pokłosiem przycięcia drzew w Kuślinie, o czym głośno było w całym kraju, jest prokuratorskie śledztwo, które wszczęto w październiku po zawiadomieniu konserwatora zabytków. Jak informuje nas Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, w sprawie powołano biegłego z zakresu ogrodnictwa i sadownictwa. Jego opinia może zaważyć o ewentualnych zarzutach, bo niszczenie lub uszkadzanie zabytków jest przestępstwem. 

Przypomnijmy, że ogołocone drzewa w Kuślinie to temat, który rozgrzał internet do czerwoności. W sieci można było znaleźć obrazki sugerujące, że zrobiono to, by odsłonić zabytkowy kościół. Larum podnieśli dendrolodzy grzmiąc, że drzewa podcięto drastycznie i nie odrosną, a do sprawy włączyła się też Fundacja EkoRozwoju z Wrocławia. – Usunięto całą koronę. Ustaliliśmy, że drzewa objęte są ochroną konserwatorską. Dlatego złożyliśmy zawiadomienie o ich zniszczeniu do urzędu ochrony zabytków – mówiła we wrześniu Magdalena Berezowska – Niedźwiedź z wspomnianej fundacji.

Zgodę na wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych drzew wydało nowotomyskie starostwo. Ale kierownik wydziału infrastruktury drogowej Tomasz Antuszewski wyjaśniał nam przed dwoma miesiącami, że powiat zezwolił na przycinkę drzew w tzw. wysepce naprzeciwko kościoła. – Nie wydaliśmy zgody na przycinkę drzew przy samym kościele, bo nie znajdują się one w pasie drogowym – mówił Antuszewski. Tłumaczył również, że jeżeli drzewa przy kościele są w strefie konserwatorskiej, to zgodę powinien wydać konserwator. I informował, że wójt wyjaśniając swoją decyzję podkreślał, że przycięcie drzew uznał za konieczne, bo gałęzie spadały na głowy przechodniom, a zniszczeniu uległa też figura Jezusa.

– Gdybym wiedział, iż przycinka wywoła takie oburzenie, a wręcz wybuchnie awantura, głęboko bym się zastanowił, czy podjąć taką decyzję. Ale zrobiłem to w trosce o dobro mieszkańców, po licznych sygnałach, które w tej sprawie otrzymywałem – mówił nam we wrześniu wójt Kuślina Mieczysław Skrzypczak. Zaznaczał, że jest wyczulony na punkcie drzew, bo kilka lat wcześniej konar zabił w Kuślinie dwumiesięczne dziecko. I przekonywał, że przycięto drzewa, które odrosną. – Zlecenie tego profesjonalnej firmie kosztowałoby bardzo dużo pieniędzy. Byłby to spory wydatek, którego uniknęliśmy. A drzewa spowodowały już wiele szkód – tłumaczył Mieczysław Skrzypczak. 

Śledztwo prowadzone przez prokuraturę jeszcze się nie zakończyło, a prowadzone jest pod kątem niszczenia lub uszkodzenia zabytku. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News