NewsNOWY TOMYŚL

Problem na Piłsudskiego. Urząd mówi, że nie da się go rozwiązać. Czy na pewno?2 min na czytanie

News - Problem na Piłsudskiego. Urząd mówi, że nie da się go rozwiązać. Czy na pewno? - myregion

Tomasz Matusiak zwraca uwagę, że tablice informacyjne na ulicy Piłsudskiego w Nowym Tomyślu zamontowano prostopadle do osi jezdni. – A przez to ograniczona jest widoczność dla osób włączających się do ruchu, a także dla pieszych – podnosi Matusiak. I proponuje, by odwrócić tablice o 90 stopni. – Spowoduje to, że będą one stać równolegle do osi jezdni. Przyczyni się to do poprawy bezpieczeństwa – argumentuje radny. 

Okazuje się jednak, że odkręcenie tablic, wywiercenie nowych otworów i ustawienie tablic ponownie nie jest takie proste, jakie by się wydawało. Przynajmniej w ocenie urzędu miejskiego. Adrianna Zielińska, wiceburmistrz Nowego Tomyśla odpowiada, że „tablice stanowią obiekt budowlany trwale związany z gruntem”. A okres gwarancji ulicy wynosi siedem lat, czyli kończy się w 2026 roku. Wiceburmistrz tłumaczy ponadto, że lokalizacja tablic została zatwierdzona na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę (ulicy Piłsudskiego – przyp. red.). – I każda ponowna ingerencja będzie się wiązać z koniecznością ponownego uzyskania pozwolenia na budowę – informuje wiceburmistrz. Ale czy na pewno? 

– Niekoniecznie – przyznaje Katarzyna Koberling – Mach, Powiatowa Inspektor Nadzoru Budowlanego w Nowym Tomyślu. Zaznacza jednak, że to w gestii starostwa jest wydawanie pozwoleń i do starostwa odsyła. Jak więc dowiadujemy się w starostwie, wspomniane przez Tomasza Matusiaka tablice mogą stanowić tzw. element małej architektury. I wcale nie powiedziane, że pozwolenie na budowę jest potrzebne, by je odwrócić. – Prawdopodobnie wystarczy tylko zgłoszenie – mówi nam Benigna Dziudziel, kierownik Wydziału Budownictwa i Architektury Starostwa Powiatowego w Nowym Tomyślu. Wyjaśnia, że jeżeli jest plan zagospodarowania przestrzennego dotyczący terenu, na którym tablice się znajdują, to wystarczy dołączyć go do wniosku i szczegółowo nakreślić, co chce się zrobić. Czyli wytłumaczyć, że chce się tylko odwrócić tablice. Co więcej okazuje się, że nawet gwarancja nie jest tu przeszkodą. Dlaczego? 

Jak mówi nam jeden z urzędników starostwa, który z inwestycjami drogowymi ma do czynienia od lat, przestawienie tablic tak naprawdę na nic nie wpływa i nie powoduje naruszenia warunków gwarancji. – W mojej ocenie wystarczy tylko zgłosić wykonawcy, że chce się przestawić tablice i nie będzie problemu. Takie rzeczy zdarzają się bardzo często, bo nie sposób wszystkiego przewidzieć na początku inwestycji – mówi nam urzędnik. I dodaje, że według niego po stronie gminy brakuje chęci, by sprawę rozwiązać, podobnie jak zabrakło jej w przypadku sygnalizacji, która do tej pory stoi tam, gdzie stała i nadal nie działa. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News