NewsNOWY TOMYŚL

Prawnicy zbijają kokosy na pracy dla ratusza. Setki tysięcy w niecałe trzy lata2 min na czytanie

News - Prawnicy zbijają kokosy na pracy dla ratusza. Setki tysięcy w niecałe trzy lata - myregion

1 mln 71 tys. 321, 66 zł. To dokładna kwotą, którą nowotomyskim urząd wydał od 2019 roku na wszelkie kwestie związane z obsługą prawną. Z przygotowanych na naszą prośbę danych wynika, że najwięcej kosztują sami prawnicy. Bo obsługa prawna gminy to osobna kwestia, podobnie jak zamówienia publiczne. Zagmatwane? Już wyjaśniamy. 

Dla urzędu pracuje dwóch radców prawnych (przynajmniej tak wynika z udzielonej odpowiedzi). Tylko w tym roku na pierwszego z nich wydano już ponad 50 tys. zł, a na drugiego blisko 70 tys. zł. W ubiegłym roku obaj kosztowali łącznie ponad 212 tys. zł, a w 2019 – 200 tys. zł. Razem więc, w ciągu niespełna trzech lat pochłonęli ponad 530 tys. zł. Niewiadomo jednak, za co konkretnie im płacono, bo urząd tego nie precyzuje. Podaje jedynie, że prawnicy „zajmują się różnymi sprawami z wielu gałęzi prawa, wynikającymi z zadań własnych lub zleconych gminy”. – Tym samym nie można odpowiedzieć do jakich spraw są angażowani najczęściej – przekazuje nam Ewa Pilarczyk z biura komunikacji społecznej nowotomyskiego ratusza. 

Jak już wspomnieliśmy, powyższe to jedynie część kosztów związana z kwestiami prawnymi. Osobną pozycję stanowią te pod nazwą „obsługa prawna gminy”, na co w tym roku wydano ponad 60 tys. zł, a w ubiegłym prawie 145 tys. zł. Jeszcze inna kwestia to obsługa zamówień publicznych, czyli to, czym w większości urzędów zajmują się pracownicy w ramach swoich obowiązków. W Nowym Tomyślu robi to jednak firma zewnętrzna, za co urząd tylko w tym roku zapłacił ponad 35 tys. zł (w ubiegłym 84 tys. 132 zł, w 2019 również 84 tys. 132 zł).

Wszystkie te kwoty dają łącznie ponad milion złotych, co nie wszystkim się podoba. W tym radnemu Piotrowi Szymkowiakowi. – Trudno mi mówić o konkretnych kwotach, ale na pewno jestem przeciwnikiem tego, by zamówienia publiczne obsługiwała zewnętrzna firma – mówi Piotr Szymkowiak. – To powinni robić pracownicy urzędu. I za to odpowiadać, doglądać, dbać. Zlecanie tego firmie zewnętrznej jest bezsensowne – mówi Piotr Szymkowiak. 

Jak wynika z danych w Biuletynie Informacji Publicznej – dla Urzędu Miejskiego w Nowym Tomyślu pracują obecnie Konrad Koźmiński, Kamil Sokołowski i Stanisław Tumaniewicz. Tego ostatniego urząd nie uwzględnił w wyliczeniach. Zwróciliśmy się z pytaniem o wyjaśnienie tej kwestii, czekamy na odpowiedź. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News