NewsNOWY TOMYŚL

Prawda nie potrzebuje kolorów, czyli sportowcy, działacze i rodzice odpowiadają burmistrzowi10 min na czytanie

News - Prawda nie potrzebuje kolorów, czyli sportowcy, działacze i rodzice odpowiadają burmistrzowi - myregion

Działacze sportowi z gminy Nowy Tomyśl, trenerzy i rodzice dzieci, które uprawiają sport, odpowiadają na film, który nagrał Włodzimierz Hibner, gdzie tłumaczył, jak wyglądają inwestycje sportowe i wyjaśniał, dlaczego nie wszystkie kluby mogły otrzymać dotacje. Na prośbę autorów, publikujemy całą treść pisma.

– Na początek odpowiedzi na film – pogadankę o sporcie w Nowym Tomyślu i okolicach przedstawiony przez pana burmistrza Włodzimierza Hibnera, chcielibyśmy ukazać czym się różni sport od rekreacji. Cały czas bowiem te dwie dziedziny są przez naszego Włodarza mylone – piszą autorzy pisma podpisanego „Działacze sportowi z gminy Nowy Tomyśl i rodzice dzieci trenujących”. 

– Sport to aktywność fizyczna, która zakłada rywalizację, współzawodnictwo, dążenie do osiągania konkretnych wyników sportowych i celów. Ma na celu także poprawę czy wypracowanie kondycji fizycznej oraz psychicznej. Rekreacja natomiast jest to wszelka aktywność ruchowa, która zaspokaja nasze podstawowe potrzeby ruchowe. Taka właśnie jest różnica. Jako działacze klubów sportowych oraz rodzice dzieci trenujących w tych klubach bardzo cieszymy się, że inwestuje pan (burmistrz – red.) w infrastrukturę sportową na terenie gminy Nowy Tomyśl. Jednak czy wszystkie te inwestycje, które pan wymienia – były zrealizowane w sposób racjonalny i ekonomiczny? – pytają autorzy pisma. 

– Czy lodowisko wybudowane za kwotę 2 milionów było inwestycją niecierpiącą zwłoki? Pragniemy nadmienić, że funkcjonowało ono tylko przez moment, w pierwszym roku otwarcia do momentu, kiedy temperatury nie sięgnęły kilku stopni powyżej zera. Wtedy musiało zostać wyłączone, ponieważ zamontowane agregaty nie dały rady utrzymać nawierzchni. Poza tym obiekt w okresie letnim spełniać miał funkcję boiska wielofunkcyjnego, z którego mogliby korzystać mieszkańcy. Niestety znamy sytuacje, w których osoby indywidualne nie mogły na nie wejść, a na pytanie dlaczego usłyszały odpowiedź, że nie ma takiej możliwości, żeby mieszkańcy mogli tam grać np. w tenisa – podnoszą autorzy pytając, jakie są roczne koszty utrzymania tego obiektu, który nie jest w pełni wykorzystywany. I przechodzą do kolejnych inwestycji. 

– Hala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 3 w Nowym Tomyślu. Modernizację tę zrealizowano za ponad 8 milionów złotych, bez remontu parkietu i widowni. Panie burmistrzu, czy gmina złożyła wniosek o dofinansowanie tej inwestycji do programu Sportowa Polska czy sfinansowała inwestycję ze środków własnych? Czy za takie pieniądze nie można było wybudować nowej hali? Kto projektował budynek i nie pomyślał, że obniżenie sufitu i obłożenie go kasetonami jest absurdalne? Mówi pan dalej o boisku wielofunkcyjnym przy Szkole Podstawowej nr 1 w Nowym Tomyślu. Czy była potrzeba wykonania przy tej szkole drugiego boiska zamiast zainwestowania w tak potrzebną tej szkole halę sportową? Kolejna wychwalana przez Pana inwestycja to szatnie sportowe na terenach wiejskich w Jastrzębsku Starym i Borui Kościelnej. Mówi pan, że to nie są małe inwestycje. Nie wspomina pan jednak mieszkańcom, że inwestycje te zostały w znacznym stopniu sfinansowane z programu Szatnia na Medal ze środków Urzędu Marszałkowskiego. W dużej mierze dokumentację do pozyskania dofinansowań przygotowywali lokalni działacze, a w realizację tego zadania bardzo zaangażowany był też poseł Jakub Rutnicki. Bez tych działań realizacja tych zadań zapewne nie doszłaby do skutku – wskazują działacze i rodzice dzieci, które trenują. 

– Bardzo interesuje nas co ma pan na myśli mówiąc o strefie sportu przy Szkole Podstawowej nr 2 w Nowym Tomyślu? Czy są już konkretne projekty i kalkulacje inwestycji? Kiedy zamierza pan wybudować te boiska wielofunkcyjne w Starym Tomyślu i Jastrzębsku Starym? A budowa hali w Borui Kościelnej? Kiedy zamierza pan burmistrz rozpocząć inwestycję? Projekt od ponad dwóch lat jest gotowy a mieszkańcy – tej jak pan to nazwał „sypialni Nowego Tomyśla” czekają. Przed wyborami widzieliśmy także projekt modernizacji Stadionu Miejskiego. Schowany jest w szafie i niedługo straci swoją ważność… – dodają autorzy dokumentu. 

– Przejdźmy do dofinansowań klubów – piszą dalej. – Według pana każda gmina rządzi się innym budżetem, ma inne zadania i inne priorytety. Panie burmistrzu!!! Zadania gminy reguluje Ustawa o Samorządzie Gminnym i wszystkie gminy mają je takie same!!! Może przedstawi pan mieszkańcom jakie zatem priorytety ma gmina Nowy Tomyśl? Z roku na rok mówi pan o wyższych środkach dla organizacji pozarządowych. Porównując nas do gmin z mniejszymi dochodami i budżetami wyglądamy naprawdę ubogo. Już w zeszłym roku obiecywał pan na sesji rady, że dołoży 100 tys. zł na organizacje pozarządowe. Oczywiście tak się nie stało, nie dotrzymał pan obietnicy. Tymczasem nasza gmina w porównaniu do gmin sąsiednich ma bardzo wysoki dochód gminy i dochód na mieszkańca. Mówi pan, że porównanie nas do innych gmin jeśli chodzi o dotacje na działalność sportową nie jest słuszne, bo każda gmina rządzi się innym budżetem. Tymczasem tabele pokazują, że jeśli chodzi o dochód na mieszkańca jesteśmy na drugim miejscu a dochód gminy według uchwały budżetowej też jest dużo większy niż w większości tych gmin. Co zatem ma wpływ na tak niskie środki przeznaczone na działalność sportową klubów i organizacji pozarządowych? – pytają szefowie klubów i rodzice. 

– Wiemy jaki pan burmistrz ma na to argument i co powiedział pan w filmie dalej – Jest COVID …. To jest takie wygodne tłumaczenie – wskazują. – Kwota dotacji na sport na 2020 rok ostatecznie obcięta została podczas sesji 22 stycznia 2020 roku, a wstępnie określona w projekcie budżetu w październiku 2019 roku!!! Rozumiemy, że już wtedy pan wiedział, że przyjdzie pandemia Covid-19? Dla przypomnienia pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce wykryto 4 marca 2020 roku. Dalej w materiale mówi pan, że nie ma sensu wydawać bardzo dużo pieniędzy akurat na działalność sportową, bo ona jest zawieszona. Panie burmistrzu, w roku 2021 działalność sportowa klubów sportowych a także amatorska dzieci i młodzieży była zawieszona tylko od 27.03.2021 do 16.04.2021. Treningi i rozgrywki ligowe odbywały się od początku roku a teraz powracają. Kluby realizowały programy zajęć i ponosiły koszty od początku roku a konkurs ofert jest rozstrzygany pod koniec marca – co jest kolejnym absurdem. Dlaczego nie można zorganizować i rozpisać konkursu ofert na początku roku, tak aby kluby wiedziały czy mają dofinansowanie i w jakiej wysokości, tak żeby mogły zaplanować sobie budżet na rok? – czytamy. 

– Nazywa pan kluby „amatorskimi”. Dla pana wiadomości większość klubów, które reprezentują dyscypliny drużynowe posiada licencje związkowe. Dzieci biorą udział w rozgrywkach ligowych wojewódzkich. Na terenie naszej gminy są dwie szkółki piłkarskie NAP POLONIA i GSP SĄTOPY, które w rozgrywkach w roczniku 2010 biorą udział w najwyższej lidze wojewódzkiej. Rywalizują z sukcesami m.in. z Lechem Poznań i Wartą Poznań. Takich przykładów jest znacznie więcej – podnoszą autorzy. 

– Właściwe cały sport amatorski jest zagrożony – to chyba jedno z nielicznych zdań prawdziwych z filmu. Zagrożeniem dla „sportu amatorskiego” jest sam pan burmistrz. Mówi pan, że pojawiły się nowe kluby. Tak, ale są to zewnętrzne stowarzyszenia spoza gminy tj. Klub Sportów Walki „De La Riva” z Kuślina, Fundacja AWF z Poznania oraz Fundacja Piotra Reissa. Dlaczego panie burmistrzu kluby i fundacje spoza gminy nie mają problemu z dofinansowaniem a lokalni działacze muszą walczyć o pieniądze na to co działało tutaj latami? Wracając do tegorocznego konkursu ofert mówi pan burmistrz „że doszło do sytuacji, gdzie wiele klubów z przyczyn formalnych nie przeszło do etapu dofinansowań.” Powiedział pan prawdę. Kluby miały błąd formalny a nie merytoryczny, na podstawie którego większość miała wniosek odrzucony. Niestety nikt ich nie wezwał do uzupełnienia błędu formalnego. To nie był błąd merytoryczny jak w opinii podał radca zatrudniony w urzędzie. Katalog błędów merytorycznych został przedstawiony w dokumentacji konkursu ofert z dnia 12.02.2021. 

Zatem złożenie wniosku na złym formularzu – dotyczyło zamiany słów w jednym zdaniu oświadczeń końcowych było błędem formalnym podlegającym uzupełnieniu. Dalej mówi pan Burmistrz, że aby nie stała się dzieciom krzywda i po to żeby zachować pewną przyzwoitość ogłasza pan drugi nabór z pulą 70 tysięcy złotych. W pierwszym konkursie ofert odrzuconych zostało 11 dużych organizacji, reprezentujących w większości dyscypliny drużynowe. Zatem te 70 tys. zł nie wystarczy dla tych 11 chociażby patrząc na dyscypliny, które reprezentują (koszykówka 2 kluby, siatkówka, piłka nożna, biegacze itp.). 130 tysięcy złotych zostało rozdysponowane pomiędzy 10 organizacji w większości dyscyplin indywidualnych (karate, sztuki walki, zapasy, szachy, pływanie). Przecież jak pan mówił jest Covid a baseny są pozamykane – zauważają autorzy pisma. 

– 110 dzieci trenujących w NAP POLONIA a oni nie mogą złożyć wniosku, bo odpadną formalnie? Według opinii niektórych radców nieprawnie dodał pan w ogłoszeniu konkursu ofert, że klub który jest w sporze z gminą Nowy Tomyśl nie może brać w nim udziału. W Polsce wg obowiązującego prawa jest domniemanie niewinności o czym Pan jako prawnik powinien wiedzieć. Zatem czy powinno być tak, że zanim zapadnie wyrok – klub z góry zostaje pozbawiony możliwości aplikowania o środki? Swoim wystąpieniem w końcowej części filmu obraża pan działaczy 11 klubów. Zmienił pan zasady konkursu celowo, dodając podchwytliwe w oświadczeniu zdania. Działacze klubów działają społecznie. Robią to od lat dla dobra dzieci i młodzieży a pan burmistrz tę działalność społeczną permanentnie utrudnia. Działacze klubów nie pisali ofert na kolanach, jak pan to podkreślił chcąc ich ośmieszyć. Zapomina pan, że realizują oni zadania gminne. Jeżeli tak bardzo to Panu przeszkadza, proszę zająć się tym samemu – proponują autorzy. 

– Mówi pan też, że kluby sportowe to nie cały sport. No fakt – ważna jest infrastruktura sportowa, którą się pan chwali. Trzeba się tylko zastanowić i wyciągnąć wnioski. Po co ta infrastruktura będzie potrzebna jeżeli za chwilę nie będzie komu tam trenować? Proszę mieć na uwadze, że to rodzice szukają zorganizowanych form zajęć dla swoich dzieci. Chcą w ten sposób nie tylko wzbudzać w nich pasje, ale przede wszystkim uczyć ich zdrowego stylu życia (szczególnie w dobie Covid-19). Chcą odciągnąć dzieci od telefonów i komputerów (prawie rok lekcje on-line w dodatku bez zajęć wychowania fizycznego). Kluby sportowe i ich oferta są odpowiedzią na potrzeby NOWOTOMYSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA – kończą działacze, trenerzy i rodzice dzieci trenujących. 

opr. ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News