FOTOGRODZISKNews

Pracował na kolei 30 lat, teraz oddał się swojej pasji. Fotografuje, bo chce zatrzymać czas4 min na czytanie

FOTO - Pracował na kolei 30 lat, teraz oddał się swojej pasji. Fotografuje, bo chce zatrzymać czas - myregion

O takich jak on mówią „mikole” – łączy ich miłość do żelaznych maszyn, jeżdżą za nimi, fotografują, filmują, zbierają pamiątki i godzinami opowiadają o pociągach.

Dla Błażeja Matysiaka, mieszkańca powiatu grodziskiego, kolejnictwo to nie tylko pasja, ale również praca dyżurnego ruchu przez ponad 30 lat. Pracował na kilku stacjach na trasie Poznań-Wolsztyn, widział setki przejeżdżających pociągów. Dźwignia zwrotnicowa i semafor – to jego narzędzia pracy. – Maszynista potrafi jeździć pociągiem, a ja umiem nim skręcać – śmieje się emerytowany kolejarz.

Fotografować nauczył się 12 lat temu od synów. Sprawdzał, dopytywał, porównywał swoje zdjęcia ze zdjęciami innych i w ten sposób rozwijał swoje umiejętności. Fotografuje za pomocą ustawień manualnych, profesjonalnym sprzętem. Na przyszły rok planuje kupić jeszcze lepszy. Robi mnóstwo zdjęć po to, by było z czego wybrać to najlepsze. Fotografuje pociągi, ale też uwielbia zatrzymać na zdjęciu znikające z mapy miejsca czy popadające w ruinę dworce. 

Zdjęcia robi z ręki, a filmuje na statywie. – Fragment mojego nagrania znalazł się nawet w filmie historycznym – mówi z dumą. – A zdjęcia są zamieszczane w kalendarzach wolsztyńskiej Parowozowni – dodaje podkreślając, że współtworzy również profil tej instytucji na Facebooku. Opowiada, że najpiękniejsze są stare lokomotywy parowe. – Od kilku lat najstarsza, tzw. „Piękna Helena” z 1936 roku, nie jeździ już na trasie Poznań – Wolsztyn. Brakuje pieniędzy na remont części, które trzeba by było stworzyć od nowa. Jednak są jeszcze dwie, które jeżdżą regularnie. To Pt 47 i Ol 49 – tłumaczy pan Błażej wyjaśniając, że numery oznaczają rok zaprojektowania lokomotywy. 

Mieszkaniec powiatu grodziskiego wspomina, że przy fotografowaniu pociągów poznał mnóstwo ciekawych ludzi z całego świata – Anglii, Francji, Niemiec, a nawet z USA. Wymieniamy się pamiątkami, a niektóre przekazałem do Muzeum Pożarnictwa w Rakoniewicach. Moja najcenniejsza pamiątka to medalion z wybitą datą 3 listopada 1918, na którym już jest napis „Polskie Koleje” – uśmiecha się. – To jakby dowód na to, że koleje odzyskały polskość wcześniej, na kilka dni przed oficjalnym odzyskaniem niepodległości przez Polskę – wyjaśnia. Dodaje, że ma również kalendarze, w których kolejarze wpisywali numer swojej broni i numer ramy roweru. – W mojej kolekcji są też bilety, które mają 120 lat – opowiada. 

Pan Błażej podkreśla, że chce zarazić pasją młodych. Zaznacza, że ważne jest, by dokumentować życie okolicy. I w ten sposób choć na chwilę zatrzymać czas… . 

AS

Podziel się informacją ...
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

Zobacz inne

Więcej w FOTO