NOWY TOMYŚL

Pożar opuszczonego domu jednorodzinnego. Policja wyjaśni, czy nie doszło do podpalenia1 min na czytanie

NOWY TOMYŚL - Pożar opuszczonego domu jednorodzinnego. Policja wyjaśni, czy nie doszło do podpalenia - myregion

W nocy z czwartku na piątek (30/31.07.) tuż przed godz. 1.00 dyżurny w Nowym Tomyślu przyjął zgłoszenie o pożarze w opuszczonym budynku jednorodzinnym przy ulicy Topolowej. Na miejscu pracowało pięć zastępów straży pożarnej. Osoby przebywające w budynku same zdążyły się ewakuować.

Pożar rozpoczął się na pierwszym piętrze. Z okna wychodziły języki ognia. Na miejsce przyjechały trzy wozy z Nowego Tomyśla, w tym jeden zaopatrzony w drabinę oraz dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Borui Kościelnej. Strażacy ugasili ogień oraz wynieśli nadpalone przedmioty na zewnątrz i dogasili. Zbadali wnętrza budynku kamerą termowizyjną i miernikiem gazowym. Nic już na szczęście nie stwierdzili. 

– Na miejscu nie było właściciela, dlatego nie było komu przekazać budynku – mówi kpt. Damian Żukrowski, oficer prasowy nowotomyskiej straży pożarnej. Zaznacza, że przyczyna wybuchu ognia nie jest znana, a dochodzenie prowadzi policja. Faktem jest, że dochodziło już tutaj do zaprószenia ognia. Budynek jest opuszczony, w części okien nie ma szyb. Upodobali go sobie bezdomni, którzy czasami ogrzewają się rozpalając wewnątrz ognisko, a to prowadzi do pożaru. Tym razem jednak mówi się, że ktoś wrzucił do środka petardy. Sprawę bada policja.

JP

Zdjęcie ilustracyjne, nie pochodzi z miejsca zdarzenia.

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w NOWY TOMYŚL