REGION

Poseł Killion Munyama: Słowo murzyn jest obraźliwe, cieszę się z opinii eksperta Rady Języka Polskiego2 min na czytanie

REGION - Poseł Killion Munyama: Słowo murzyn jest obraźliwe, cieszę się z opinii eksperta Rady Języka Polskiego - myregion

Do Rady Języka Polskiego nadesłano list z prośbą o opinię na temat słowa murzyn. Grono obcokrajowców rozpoczęło nawet w Polsce specjalną akcję pod hasztagiem #dontcallmemurzyn. Jej celem jest napiętnowanie oraz wywieranie presji na Polaków, którzy uważają, że słowo murzyn nie jest obraźliwe. 

Odpowiedź przygotował dr hab. Marek Łaziński z Uniwersytetu Warszawskiego. Wskazał on m.in., że wielki słownik języka polskiego PAN stwierdza jednoznacznie, że współcześnie wyraz ten jest uważany za obraźliwy. Zauważył, że słowo murzyn było niegdyś neutralne, ale słowa zmieniają skojarzenia i wydźwięk w toku naturalnych zmian świadomości społecznej. Dlatego dziś słowo murzyn jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, ale i archaiczne. Marek Łaziński stwierdził także, że czarnoskórzy w większości traktują to słowo jako obraźliwe. Ponadto w wielu kontekstach jest ono używane niepotrzebnie. – Określa nie narodowość ani pochodzenie geograficzne, tylko kolor skóry, a ta cecha podobnie jak kolor włosów, wzrost, typ figury nie musi być istotna w opisie człowieka – zaznaczył doktor.

O komentarz poprosiliśmy posła z naszego regionu, prof. Killiona Munyamę, który pochodzi z Zambii. Cieszy się on z opinii eksperta i zaznacza, że czekał na ten moment od wielu lat. – W mojej ocenie słowo murzyn jest obraźliwe i od dawna nie powinno być używane – zaznaczył parlamentarzysta. Munyama był wielokrotnie obrażany ze względu na swoje pochodzenie, m.in. przez posłankę Krystynę Pawłowicz. – Chroń nas Panie przed dodatkowym złem – murzynami – brzmiał fragment jej wpisu, a poseł domagał się od posłanki przeprosin.

W 2011 roku w rozmowie z tygodnikiem „Polityka” Munyama podkreślił, że w słowie murzyn złe jest jego pochodzenie. – Kojarzy się z angielskimi słowami Negro, nigger, pogardliwymi określeniami czarnoskórego niewolnika. Poza tym „Sto lat za Murzynami” i tak dalej. Przecież świetnie pani wie, co to znaczy – zwrócił się do dziennikarki, która przeprowadzała z nim wywiad. To samo podkreślił w rozmowie z nami przyznając, że na taką opinię Rady czekał od 1981 roku, kiedy przyjechał do Polski.

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w REGION