NewsNOWY TOMYŚL

Po roku gmina zgadza się na podlewanie ogródków. Ale burmistrz apeluje o rozsądek1 min na czytanie

News - Po roku gmina zgadza się na podlewanie ogródków. Ale burmistrz apeluje o rozsądek - myregion

Po roku od wyłączenia dostaw wody do celów ogrodowych na terenie gminy Zbąszyń Zakład Usług Komunalnych przywraca taką możliwość. Od 1 kwietnia można wystąpić do ZUK -u o uruchomienie istniejącego licznika lub podłączenie nowego. Trzeba w tym celu podpisać też aneks do umowy. Posiadanie tzw. licznika ogrodowego pozwala zmierzyć, ile wody nie trafia do kanalizacji, co wiążę się z nieponoszeniem opłaty za ścieki.

Decyzję o demontażu wodomierzy podjęto z powodu deficytu dostępnych zasobów wody. Wynikało to z dwóch powodów. Chodziło o ograniczenia techniczne stacji uzdatniania wody oraz z problemów związanych z suszą i stepowieniem Wielkopolski. – Prośby o racjonalne gospodarowanie wodą i ograniczenie jej używania w ogrodach czy do napełniania basenów nie przynosiły skutku – mówi burmistrz Zbąszynia, Tomasz Kurasiński. Rekordziści zużywali nawet 400 metrów sześciennych wody. Dlatego istniało ryzyko, że zabraknie jej w kranach. – Zdarzało się, że w nocy woda była wyłączana, żeby zapełnić zbiorniki retencyjne. Następnego dnia rano, po włączeniu dostaw, zbiorniki bardzo szybko się opróżniały – mówi Kurasiński. Mimo sprzeciwu części mieszkańców władze gminy podjęły decyzję o zakazie eksploatowania tzw. wodomierzy ogrodowych.

Wiosną mogły zostać uruchomione ponownie, bo zakończyła się przebudowa stacji uzdatniania wody w Perzynach. Koszt prac to ok. 600 tys. zł. Dzięki temu stacja prawie dwukrotnie zwiększyła swoje moce przerobowe. – Mimo to prosimy o racjonalne gospodarowanie wodą – apeluje Tomasz Kurasiński ostrzegając, że w innym razie może skończyć się podwyżką opłat.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News