GRODZISKNews

Pani Ewa: Krzyczałam, co robi. A on zepchnął mnie z drogi i po prostu odjechał!2 min na czytanie

GRODZISK - Pani Ewa: Krzyczałam, co robi. A on zepchnął mnie z drogi i po prostu odjechał! - myregion

Wczoraj (23.07.) rano między Ruchocicami a Rakoniewicami auto osobowe wypadło z drogi. Na miejscu strażacy zastali jeden pojazd i kierującą nim kobietę. Pani Ewa (38 l.) jechała do pracy z Grodziska do Wolsztyna. Jak relacjonuje, do rowu zepchnęło ją żółte auto.

– Wjechałam na główną drogę przy Lidlu. Pamiętam, że przepuściłam żółty samochód. Kierujący nim starszy pan jechał ok. 60 km/h. Upewniłam się, że nikogo za mną nie ma i zaczęłam go wyprzedzać – relacjonuje pani Ewa. Nagle, kiedy samochody się zrównały, kierujący żółtym autem postanowił wyprzedzić poprzedzający go pojazd. – Widziałam twarz tego mężczyzny, zaczęłam krzyczeć co robi. Straciłam panowanie nad pojazdem, złapałam pobocze i wpadłam do rowu, a sprawca zdarzenia po prostu odjechał – mówi pani Ewa. Zatrzymali się kierowcy, którzy jechali za nimi. To oni jako pierwsi udzielili pomocy kobiecie i relacjonowali przebieg zdarzeń policji.

Pani Ewa została przewieziona do szpitala, ale na szczęście nic poważnego jej się nie stało. – Mam poobijany cały lewy bok, ale myślę, że to się szybko zagoi – mówi kobieta. Podkreśla, że ma prawo jazdy od 20 lat, jeździ dużo i ostrożnie. – Nie wyprzedzam jak nie mam pewności, że mogę. Taka sytuacja zdarzyła mi się po raz pierwszy i dalej jestem w szoku – mówi kobieta. Nie jest pewna jakiej marki było żółte auto, które zepchnęło ją z drogi. Podejrzewa, że mógł to być fiat panda, ale jeden ze świadków zapamiętał peugeota. Grodziscy Policjanci sprawdzają dostępne w okolicy nagrania z monitoringu. Pani Ewa jest pewna, że pozna mężczyznę. Mundurowi proszą o kontakt świadków zdarzenia, którzy mogą pomóc ustalić sprawcę.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK