NewsWOLSZTYN

Pan Zbigniew o jajomacie: postawiłem i sprawdzam, czy się przyjmie!1 min na czytanie

News - Pan Zbigniew o jajomacie: postawiłem i sprawdzam, czy się przyjmie! - myregion

O jajomacie w Wolsztynie, czyli specjalnym urządzeniu, gdzie można kupić jajka, informowaliśmy kilkukrotnie. Bo raz jajomat był, później go nie było. Teraz udało nam się dotrzeć do właściciela maszyny, który przyznaje, że sprawdza, czy jego pomysł „chwyci”.

– Ustawiłem ten jajomat trochę na zasadzie testu – mówi pan Zbigniew z gminy Rakoniewice. Do tej pory sprzedawał jajka znajomym, bo było duże wzięcie. Dokupił więc sto kur, które hoduje na wolnym wybiegu. I podkreśla, że nawet lekarz weterynarii chwaliła. – Jak je zobaczyła, to stwierdziła, że to faktycznie są szczęśliwe kury – opowiada hodowca. I tłumaczy, że jego kury mają do dyspozycji kilka tysięcy metrów kwadratowych i mogą skubać trawę do woli. Pan Zbigniew wyjaśnia, że jajka w jajomacie sprzedaje właściwie po kosztach, bo wytłaczanki są dosyć drogie. Podkreśla, że jajka przechodzą dezynfekcję falami UV, co chroni je przed salmonellą, a kontrola weterynaryjna przeprowadzana jest systematycznie. 

Jak mówi przedsiębiorca, takie automaty, jak jego jajomat, są popularne w Europie. Rolnicy sprzedają w ten sposób pomidory, ogórki i inne warzywa. Ale w Polsce obecnie wywołują sensację. Choć pozwalają na uniknięcie kolejek. Pan Zbigniew zapewnia, że w jego urządzeniu jest utrzymywana stała temperatura, a jak coś się zepsuje, to dostęp do jajek jest automatycznie blokowany. Właściciel podkreśla również, że na jajomat ma pozwolenie od sanepidu i został wpisany do specjalnego rejestru. 

AS

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News