NewsNOWY TOMYŚL

Pan Tadeusz od lat prosi, by podłączono mu wodę. Spółka odpowiada: To są bardzo duże koszty2 min na czytanie

News - Pan Tadeusz od lat prosi, by podłączono mu wodę. Spółka odpowiada: To są bardzo duże koszty - myregion

Gospodarstwo Tadeusza Matysiaka w Kozich Laskach (gm. Nowy Tomyśl), podobnie jak trzy sąsiednie, nie ma bieżącej wody (szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ). Przypomnijmy tylko, że mężczyzna od 2006 roku pisze do gminy, a ta niezmiennie twierdzi, że nie ma pieniędzy, by wykonać przyłącza. Urząd posiłkuje się przy tym wyliczeniami Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, z których ma wynikać, że inwestycja jest nieopłacalna. 

Dziś do publikacji i zadanych przez nas pytań odnosi się wspomniane, nowotomyskie przedsiębiorstwo. Jak na wstępie informuje jego prezes Marek Wichtowski, doprowadzenie wody do posesji Tadeusza Matysiaka wymaga wybudowania sieci wodociągowej o znacznej długości. Prezes podaje dwa warianty. Pierwszy to ten, w którym wodociąg miałby być poprowadzony od Miejsca Obsługi Podróżnych przy autostradzie, bo dom Tadeusza Matysika znajduje się w niewielkiej odległości od niego. Wichtowski wskazuje, że taka linia wodociągowa musiałaby mieć 540 mb długości i kosztowałaby ponad 56 tys. zł. – W tym przypadku niezbędne byłoby uzyskanie zgody Autostrady Wielkopolskiej – mówi prezes. I podaje drugi wariant. To budowa około 780 mb sieci, której koszt szacowany jest na ponad 82 tys. zł. 

– Są to bardzo duże koszty biorąc pod uwagę to, że z sieci będzie korzystać tylko jeden odbiorca i to w sposób okresowy. Do tego dochodzą koszty utrzymania sieci i jej płukania. Dlatego już wcześniej proponowaliśmy zamontowanie indywidualnej stacji uzdatniania wody z lampą UV do dezynfekcji wody i dowóz wody beczkowozem w okresie jej braku w studni. Jest to rozwiązanie zdecydowanie bardziej racjonalne – tłumaczy Marek Wichtowski. 

W ocenie prezesa nie jest prawdą, że za transport wody do mieszkańców, którym w okresie suszy jej brakowało płacili mieszkańcy. – Tę usługę opłacała gmina a mieszkaniec płacił jedynie za samą wodę. Jak wszyscy inni odbiorcy – mówi szef gminnej spółki. Przyznaje ponadto, że nie wie, o których gospodarstwach mających problem z zaopatrzeniem w wodę mówi radny Błażej Lipiecki. – Znamy jeden przypadek w Kozich Laskach. Rodzina ta mająca dzieci w wieku szkolnym zgłosiła się do nas i sieć do tej posesji wybudujemy w tym roku. Inne rodziny nie zgłaszały nam takiej potrzeby – zaznacza prezes. Na koniec dodaje, że Tadeusz Matysiak nie jest zameldowany w gminie Nowy Tomyśl. – I według naszej wiedzy zamieszkuje w Kozich Laskach czasowo – kończy Marek Wichtowski. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News